Karolina w krainie przodków

            Parę lat temu, kolejno w kilku numerach „Echa Gmin Opolskich” opublikowane zostały artykuły autorstwa Józefa Moczko – Świerklanina i Heleny Kokot o emigracji w XIX wieku do Ameryki. Artykuły te ukazały się też na stronie internetowej www.swierkle.pl. Zaowocowało to mailową korespondencją, a w paru przypadkach odwiedzinami potomków emigrantów z naszych stron, tzn. miejscowości Gminy Dobrzeń Wielki, Popielów i Łubniany. Ostatnio krainę przodków odwiedzili brazylijczycy – Karolina ze swoją rodziną.

            Przodkowie Karoliny – Franz Młynek z żoną Franciszką i dwojgiem dzieci wyjechali z Chróścic wiosną 1876 r. w grupie 300 osób. Do belgijskiego portu morskiego dotarli pociągiem, następnie angielskim statkiem do brazylijskiego portu Santa Catarina. Dotarli do Curitiby (Kurytyba) – stolicy stanu Parana. Franz Młynek z rodziną i 12 innych rodzin osiedlili się w kolonii Tomas Coelho. Tam zapuścili korzenie i jeszcze w XIX wieku wybudowali swoją świątynię.

            Karolina aktualnie studiuje w Krakowie. W okresie urlopowym rodzina do niej dołączyła i wspólnie ruszyli trasą sztandarowych miast Polski, adekwatnie do kultywowanych u siebie polonijnych walorów, ale wpierw odwiedzili „rodzinne” Chróścice i okolicę. W sobotę i w niedzielę (13 – 14 lipca) poznawali miejsca i krewnych w prostej linii potomków (miejscowych) Młynków i rodzin spokrewnionych. Pełne wrażeń i wzruszeń chwile. W kościele pw. św. Jadwigi msza św., a w niej odniesienie się ks. proboszcza Zygmunta Jaworka do „chróściczan” z Brazylii w serdecznych słowach powitania wakacyjnych gości. Kazanie wygłosił ks. Joachim Pohl, który od wielu lat jest kapłanem w Ameryce, ostatnio w Peru, a kiedyś także w Teksasie. Tamtejsze klimaty były treścią podnoszonych kwestii. Goście spotkali się też krótko z proboszczem po mszy św. Po czym w większej grupie (z przedstawicielami spokrewnionych rodzin i autorami artykułów o emigracji) spacer po cmentarzu wedle grobów Młynków, a na koniec epizodu chróścickiego wspólne zdjęcie przy pomniku Jana Pawła II opodal kościoła (Karolina w środku pod bokiem papieża).

            Kolejny etap to kościół św. Rocha, bo Dobrzeń to też Młynki. Podobne wrażenia i podobny, acz inny wyraz subtelnego ducha historii. Obiad w miejscowej Restauracji „Pod Lasem” o typowej śląskiej kuchni. Przy stole podsumowania, refleksje, po śląsku, po polsku, portugalsku (język Brazylii) i wtrącenia niemieckie. Karolina już dobrze operująca językiem polskim tłumaczy i komentuje. Internacjonalny stół. Goście chcą jeszcze odwiedzić skansen w Bierkowicach, by niejako „dotknąć świata przodków”. Po długich pożegnaniach najmłodszy z Młynków (miejscowy) tam ich poprowadził. Kolejne cele to Wrocław, Kraków, Warszawa... Brazylia.

 

                                                                       J. Moczko – Świerklanin