W Świerklach zapachniało nowym asfaltem w kierunku Surowiny od ul. Piastowskiej

 

 

            Świerkle należą do tych miejscowości, gdzie mówi się i słyszy wiele o wielkich zmianach rozwojowych, zarówno w sferze infrastruktury, jak i gospodarczej, czy społecznej. Coś się już jakby dzieje, coś się szykuje, jest tuż, tuż, wszystko jednak jakoś jakby ociężale, wreszcie pierwszy krok (na obszarze scaleniowym powstały drogi transportu rolnego i zostały w czerwcu już formalnie oddane do użytku, w sumie ponad 5 km). Normalnie po takim „sukcesie” następował kolejny dłuższy okres ciszy (oczekiwania), a tu 9 lipca br. rano zajechało na drodze w kierunku Surowiny sporo ciężkiego sprzętu drogowego i dawaj nawierzchnię skubać i gorącą smołą smarować. „Pomarańczowa brygada” uwijała się, ruch osobowy raz w jedną, raz w drugą stronę puszczała, a obok sunące maszyny, kładące nowy pas nawierzchni, wokół opary i wszechobecny zapach świeżego asfaltu. Krótko po godzinie 15-tej robota była wykonana.

            Choć faktycznie nowo położony 300 metrowy odcinek drogi biegnącej dalej do Brynicy i Kup, a więc po terenie Gminy Łubniany to dobra, oczekiwana rzecz i świerklanie, którzy jeżdżą tamtędy cieszą się z niej, bo mają do pokonania mniej dziur, ale zastanawiają się jednocześnie dlaczego nie pociągnięto „dywanika” o jakieś 100 metrów dalej i wtedy efekt byłby taki, że ze Świerkli do Kup większych skupisk dziur by nie było.

            Są też i tacy, którzy twierdzą, że nie ma co wybrzydzać, bo to i tak tylko dlatego zostało zrobione, że świerklanie ostatnio skłonili się wielkiej pomidorowej inwestycji, za którą stoją inne gotowe już plany (gotowa dokumentacja) budowy dróg: z Czarnowąs do Świerkli – centrum i Świerkle – centrum w kierunku Surowiny do początku nowo położonego w/w odcinka.

Pewnie, że wyremontowany odcinek jest trochę przykrótki, ale zaważył na tym jak zwykle brak odpowiednich „środków powiatowych”. Za to robota została wykonana solidnie przez firmę TRAKT z Kluczborka za sumę ok. 40 tys. zł. 

 

                                                                       J. Moczko – Świerklanin