Stowarzyszenie SRI w kronikarskiej relacji

                                       Stowarzyszenie SRI w kronikarskiej relacji

 

Stowarzyszenie Rozwoju Inicjatyw (SRI) Świerkle – wydawca książki – ma zapisaną w swym statucie m.in. działalność wydawniczą, ukierunkowaną tematycznie na aspekty kulturowe, społeczne i historyczne miejscowości Świerkle i jej okolic. Opracowanie Świerkle (Horst) w Gminie Dobrzeń Wielki warunki takiej monograficznej publikacji wydaje się spełniać. Praca nad nią trwała wiele lat, z przerwami niemal tyle, ile istnieje samo stowarzyszenie. Od początku kontynuowana niezależnie od zasadniczych realizacji programowej stowarzyszenia jako osobista inicjatywa autora. Przez wiele lat SRI Świerkle realizowało szereg zadań istotnych dla wioski i środowiska, w którymś momencie ktoś z grona członków stowarzyszenia zawnioskował, by wydać kronikę Świerkli. Została podjęta stosowana uchwała i odtąd pod szyldem organizacji i ze wsparciem jej środków udawało się skuteczniej kompletować i opracowywać materiały. Były to starania autora, prowadzącego jednocześnie stowarzyszenie. W 2012 r. SRI Świerkle złożyło wniosek do Urzędu Gminy Dobrzeń Wielki o dotację na wydanie publikacji. Rada Gminy wniosek w budżecie na 2013 r. uwzględniła.

Niniejsza publikacja to jednak coś więcej niż tylko realizacja kolejnego zadania stowarzyszenia, których w swym dorobku organizacja ma wiele i które służą lokalnej społeczności. Jest czymś specyficznym, wychodzącym naprzeciw zapotrzebowaniu społeczności lokalnej, wyrażającym się chęcią poznania swojej historii, ewoluowania jej charakterystycznych aspektów życia, kultury, obyczajów itd.

Stowarzyszenie Rozwoju Inicjatyw Świerkle jako organizacja o pełnej osobowości prawnej powstało 9 czerwca 1999 r., tego dnia zostało zarejestrowane w Sądzie Okręgowym w Opolu Wydział Cywilny Sekcja Rejestrowa (nr KRS 0000061591). Pomysły, propozycje utworzenia stowarzyszenia czy fundacji pojawiły się wcześniej – w 1998 r., a grono inicjatywnych świerklan zdecydowanych do tego rodzaju działań dla dobra Świerkli wykształciło się jeszcze wcześniej – w 1997 r. Już wtedy miało klarowne oblicze i za sobą pierwsze przymiarki w występowaniu. Jego siłą był entuzjazm i nieodparta chęć przyczynienia się procesowi zmian, który według nich był w Świerkli ciągle słaby (świerklanie ciągle jeszcze zmagali się z efektami budowy Elektrowni Opole S.A. – zajeżdżone drogi, uciążliwa eksploatacja różnych wyrobisk, itd.). W międzyczasie miały miejsce dwie realizacje gminne – telefonizacja i wodociągowanie Świerkli (dobrodziejstwa nie do przecenienia), przy których z pewnością znacząca była postawa ówczesnych samorządowców świerklańskich z radną – Marianną Jendryca i sołtyską – Anną Galus na czele. Te zdarzenia rekompensowały w pewnym stopniu jawiące się w gronie inicjatywnych świerklan poczucie swoistego fatum, bo oto, analizując różne przejawy „troski” o Świerkle, odnosili wrażenie, że miejscowe mienie publiczne kiedyś szeroko służące mieszkańcom jest zagrożone. Sądzili, że gmina, której opieka nad nim wyraźnie słabła, stawiająca na oszczędność, w sytuacji gdy kraj zmaga się z mizerią ekonomiczną, niespecjalnie mieniem będzie się przejmować i sprzeda jedno po drugim, np. zapuszczony plac przy skrzyżowaniu w centrum wioski, który mógłby być reprezentacyjny, Salę Wiejską wtedy w kiepskim stanie technicznym, która przywrócona do świetności mogłaby znów znacząco służyć mieszkańcom, czy miejsce, gdzie kiedyś było boisko, które odbudowane mogłoby dać asumpt do reaktywacji klubu sportowego. Gdyby się tak stało, nie byłaby możliwa, w lepszym czasie, reaktywacja nie tylko tych miejsc, ale i realizacja wielu form aktywności mieszkańców Świerkli, uwarunkowanych ich istnieniem. Na zupełnie nowe inwestycje w tych obszarach, nie wiadomo, kiedy można byłoby się doczekać. Czym prędzej więc grono inicjatywne zaczęło wyrażać troskę o zachowanie wspomnianych walorów, zagospodarowując je, występując w ich „obronie”. Od początku 1998 r. już formalnie, bo sołtys i nowa Rada Sołecka wywodzili się z niego (Jan Jałowy, Józef Moczko, Bernard Kałuża, Artur Przepióra i Rudolf Rippel). Przejawem tego było porządkowanie terenu przy skrzyżowaniu w centrum wioski – przyszłego skwerku, mające wtedy symboliczne znaczenie na miarę „wielkiego poczęcia” nowej świerklańskiej jakości, widocznego, budującego i zapowiadającego kolejne zmiany. Proces zaczął się wcześniej od usunięcia pozostałości po kiosku „Ruchu”, resztek studni i wystających fragmentów fundamentów byłej stajni, w ramach przygotowań do obchodów 50-lecia świerklańskiego kościoła. Wspomniana wcześniej nowa ekipa samorządowców, po części już w to zaangażowana, podjęła sprawę o wiele dynamiczniej, dołączyli inni świerklanie, bo przecież było na rok przed kościelnym jubileuszem i okazało się, że mija właśnie rocznica 225-lecia założenia Świerkli (Horst). Zdecydowano obchodzić te jubileusze w jednym terminie w 1999 r., a do tego czasu wszystko odpowiednio przygotować.

W 1999 r., już w aurze powstawania stowarzyszenia, zakończono prace na skwerku. Przy tym wykorzystana została w znacznym stopniu ziemia od lat zalegająca w zwałach na byłym boisku – przyszłym „Terenie Użyczonym” stowarzyszenia. Skwerek w centrum wioski nabrał walorów reprezentacyjnych. Był na nim skalniak, maszt na flagi, posadzone zostały drzewka. W trakcie prac przez skwerek przewinęło się wielu świerklan, z których znaczna część dopiero co zaangażowana była w pracach budowlanych nowo powstałej plebanii. Niektórzy znaleźli się później w stowarzyszeniu, przechodząc jakby z jednego obszaru działań w drugi „poprzez skwerek”.

Zdarzały się różne sytuacje na skwerku, jak choćby ta z udziałem Beniamina Marsollka z Surowiny, który widząc zaangażowanie świerklan, dołączył do nich na swojej fadromie (koparko-spycharka) i w którymś momencie, zarywając płytę szamba, utkwił w nim bez szans na wyjście z opresji samemu. Inne maszyny musiały go wyciągać. Z cięższym sprzętem pojawiał się także Walter Panic oraz inni. Na unikatowym zdjęciu z tego czasu ujęci są na skwerku: Jerzy Bednorz, Jerzy Hajdukiewicz, Andrzej Hamela, Andrzej Knopik, Józef Kokot (wykonał widoczny na zdjęciu maszt), Józef Kostrzewa oraz Józef Moczko, Rudolf Rippel (obecny ze swym traktorem) i Artur Przepióra z Rady Sołeckiej.

Tymczasem spora grupa świerklańskich dzieci, w różnym wieku, z jakichś powo­dów nieobjęta opieką przedszkolną, dotąd wałęsająca się po wsi, zaczęła odwiedzać dzieci „amerykańskiej rodziny” mieszkającej od niedawna w Świerklach w willi Kreisnera. Tam były kolorowe zabawki, mnóstwo słodyczy, więc spragnione tego maluchy zachodziły do „Amerykanów” codziennie. Rodzice amerykańskich rówieśników – państwo Sala – już się trochę „znaleźli” w świerklańskiej rzeczywistości, szczególnie mama – Helena, o warszawskich korzeniach, która z paroma miejscowymi paniami szybko nawiązała kontakt. Natomiast tata o hiszpańskim rodowodzie, który reprezentował amerykańską firmę w Polsce, a cała familia z tej racji zamieszkała w Świerklach, niewiele miał czasu na analizowanie tego, co działo się w domu. Helena rada była z tego, że jej dzieci miały tyle przyjaciół i że się już z nimi w wielkim stopniu zaprzyjaźniły, niemal „zasymilowały”. Do czasu, bo szybko dom zamienił się w przedszkole. Musiała coś przedsięwziąć. Mąż zagoniony w interesach, więc sama wystosowała pismo do wójta gminy, proponując, że może z pomocą gminy udałoby się w Świerklach wybudować „park dla dzieci i młodzieży”. Otrzymała pozytywną odpowiedź i zapewnienie, że może liczyć na pomoc. Był to już grudzień. Wici poszły po wsi, a właściwie nowo wybrany radny Waldemar Kesner zaistniałą sytuację we współpracy z Heleną Sala przedstawiał i zachęcał do udziału w planowanym spotkaniu informacyjnym w tej sprawie.

24 stycznia 1999 r. w salonie w willi Kreisnera ledwie starczyło miejsca dla zebranych. Aktualni „inicjatywni”, starsi działacze, ciekawscy, ks. dr Stanisław Bogaczewicz – miejscowy duszpasterz, słowem świerklańskie forum w znaczącej sprawie. Już po chwili wiadome było, że trzeba działać – wpierw zastanowić się, pod jaką formą prawną się zrzeszyć, załatwić formalności, zarejestrować i zdecydować co do członkostwa w nowej organizacji, tzn. poważnie je potraktować, w żadnym wypadku nie jako przystąpienie do „towarzystwa wzajemnej adoracji”. Cztery dni później, 28 stycznia, na zebraniu było już znacznie luźniej. Ostatecznie zdeklarowanym obecny na zebraniu prawnik objaśnił różnicę pomiędzy fundacją a stowarzyszeniem, po czym powołany został Tymczasowy Komitet Założycielski, który na zebraniu 25 lutego 1999 r. przyjął nazwę Stowarzyszenie Rozwoju Inicjatyw Świerkle. Niespełna dwa miesiące później 21 kwietnia na zebraniu członków stowarzyszenia wybrano zarząd w składzie: Waldemar Kesner – prezes, Józef Moczko – v-ce prezes, Teresa Bednorz – skarbnik, Danuta Jałowy – sekretarz, Maria Konieczko – członek oraz Komisja Rewizyjna: Norbert Komor, Bernard Kałuża i Klaudia Komor. Oprócz nich członkami stowarzyszenia zostali: Walter Panic, Edyta Kokot, Artur Przepióra, Magdalena Baron, Helena Sala (członek honorowy), Gabriela Jurek, Marianna Jendryca, Henryk Różaniecki, Halina Kondradzka, Barbara Prudlik, Iwona Krause, Dorota Kesner, Tomasz Jałowy, Paweł Banaś, Jerzy Bednorz, Marcin Bednorz, Urszula Panic i Wioletta Jeger. Na zebraniu przyjęto logo stowarzyszenia, zaprojektowane przez „autora” (J. Moczko – świerklanina), według którego opracowano pieczątkę, przedstawiono i przyjęto projekt statutu. Trwały starania o uzyskanie kolejnych formalnych elementów: numeru NIP i REGON dla uzyskania pełnej osobowości prawnej. Nastąpiło to 9 czerwca 1999 r.

Stowarzyszenie było zarejestrowane w Starostwie Opolskim, Urzędzie Skarbowym, miało swoją siedzibę (Świerkle, ul. Kupska 5) i pieczęć. Mogło w pełni funkcjonować jako organizacja pozarządowa, według zapisów statutu w sferze społecznej, kulturowej i sportowej inicjować i realizować zamierzenia, starać się o środki na nie, współpracować z innymi organizacjami, zachęcać do współpracy itd., prowadzić działalność wydawniczą. Stowarzyszenie o takim profilu było ewenementem, nie tylko w swojej gminie. W krótkim czasie służyło przykładem w zakładaniu podobnych w innych środowiskach. Już w trakcie organizowania się, realizowało pierwsze pomysły. Takim była np. „akcja promocyjna” organizacji połączona ze sprzedażą „baranków wielkanocnych” w okresie Świąt Wielkanocnych. Formalnie jednak realizować coś stałego, budować mogło tylko na swojej własności lub użyczonej. Takim miał być teren byłego boiska z przyległościami, więc wystąpiono z odpowiednim wnioskiem do Urzędu Gminy Dobrzeń Wielki. Na mocy „Umowy Użyczenia” z dnia 30 lipca 1999 r. stowarzyszenie stało się jego gospodarzem, a teren o powierzchni 0,51 ha wielkim wyzwaniem dla członków stowarzyszenia, motywującym liderów organizacji do wypracowania nowego, bardziej efektywnego niż „akcja wielkanocna” sposobu zdobywania środków.

Tymczasem minął okres obchodów 225-lecia Świerkli (Horst) – czerwcowa triada, a więc Festiwal Piosenki Religijnej, Odpust i Festyn „Dni Świerkli”. Piękny okres współpracy świerklan objętych organizacyjnie przez Radę Sołecką, Stowarzyszenie Rozwoju Inicjatyw Świerkle (wielu spośród 26 członków brało udział w przygotowaniu obchodów jubileuszu), Radę Parafialną, świerklańskie DFK i innych niezrzeszonych, przy tym ks. dr Stanisław Bogaczewicz. To był moment, gdy na którymś spotkaniu na plebanii ks. Stanisław zasugerował autorowi, by napisał kronikę Świerkli, skoro okazuje się, że sporo o historii miejscowości wie. Od tego momentu w mediach, głównie „Głosie Dobrzenia”, zaczęły się ukazywać artykuły o Świerkli i okolicy autorstwa J. Moczko – świerklanina („autora”).

Stowarzyszenie podejmowało zadania możliwe do zrealizowania własnym sumptem, realne do wykonania we współpracy z innymi podmiotami, a także występowało z wnioskami, postulatami w sprawach większych, najczęściej do Urzędu Gminy Dobrzeń Wielki, np. dotyczących: likwidacji słupa wysokiego napięcia i studni głębinowej na boisku – użyczonym terenie, budowy – remontu kompletnie zajeżdżonej drogi do Brzezia, uregulowania sytuacji własnościowej zabudowy handlowo-usługowej włącznie z Salą Wiejską, reaktywowania świerklańskiej „ligi piłki nożnej” itd., a także o wsparcie swojej działalności.

W 2000 r. stowarzyszenie jako gospodarz „pełną gębą” na użyczonym terenie planowało kolejne inwestycje. Mądrzej niż dotąd, mając w pamięci nieskuteczne starania o pierwsze rzeczowe wsparcia (chodziło o drzewka i krzewy, grube drewno – surowiec, trylinkę, kamień wapienny itd., by zrealizować projekt „Parku dla Dzieci i Młodzieży w Świerklach” opracowany przez Helenę Sala). Zdawało się, że nic z tego nie będzie. Po desperackiej próbie udało się znaleźć dobrodzieja, który „zafundował” stowarzyszeniu najważniejszy materiał drewno – dłużyce. Ten niemal cudem uzyskany surowiec przepadł jednak bezpowrotnie w firmie, w której miał być obtoczony na okrąglaki, zwanej „u Baby Jagi”. Wiele miesięcy dopominania się „swego” dało jedynie tyle, że stowarzyszenie otrzymało trochę wałków, z których zostały zmontowane pierwsze parkowe ławki. Od tego momentu zarząd stowarzyszenia załatwiał już wszystko formalnie, „na papierze”.

Stowarzyszeniu brakowało jakiegoś spektakularnego sukcesu. Jeszcze się tego powszechnie w organizacji nie odczuwało, bo członkowie zaangażowani byli wespół z Radą Sołecką w zabiegach mających na celu utrzymanie statusu Sali Wiejskiej i jej zabezpieczenie, w organizowaniu pierwszej Biesiady Wiejskiej (1999 r.), uczestniczyli w gminnych dożynkach w Chróścicach (ekipa ze Świerkli zajęła II miejsce), w organizowaniu wspólnej imprezy integracyjnej ze świerklańskim DFK, później drugiej Biesiady Wiejskiej (2000 r.). Inicjatywy te jako argumenty w występowaniu o wsparcie stowarzyszenia mogły się okazać mało przekonujące. Natomiast bardzo dobry w tej kwestii mógłby być zmaterializowany plan Heleny Sala, nawet dalece zmodyfikowany, ale możliwy do zrealizowania. Skonfrontowano go z paroma nowo powstałymi rozwiązaniami w okolicy, na specjalnie w tym celu zorganizowanej przez prezesa stowarzyszenia Waldemara Kesnera wycieczce busikiem. Zdecydowano, że do wykonania zamierzenia najbardziej nadawać się będą drewniane słupy energetyczne z demontażu, za którymi trzeba się dobrze rozejrzeć, bo nie były powszechnie dostępne. Wypatrzono takie w Węgrach (Gmina Turawa) na byłej plantacji chmielu Sochora, gdzie kiedyś służyły jako stelaż uprawy chmielu. Dobito targu z właścicielem. Stowarzyszeni zebrali ekipę, jedni pojechali samochodami osobowymi, a Walter Panic traktorem z przyczepką. Wnet spory ładunek zasadniczego materiału znalazł się w Świerklach. Najokazalsze sztuki, kilkunastometrowe, zostawiono na miejscu, resztę z przeznaczeniem na ogrodzenie przewieziono do przetarcia do Tartaku Sochora w Brynicy. Właściciel widział w tym spore ryzyko uszkodzenia pił traka, bo według niego stare słupy mogły mieć w sobie „metalowe niespodzianki” (jak się później okazało, miał rację), ale przekonała go determinacja świerklańskich społeczników z v-ce prezesem Józefem Moczko na czele, który wagę materiału z przetarcia w zamierzeniu stowarzyszenia naświetlił. Krótko po tym z sołtysem Janem Jałowym zakupili deski w tartaku w Murowie po okazyjnej cenie i je przywieźli. Później udało się jeszcze załatwić słupy telegraficzne, co w sumie zabezpieczało potrzeby materiałowe przedsięwzięcia.

Trzeba było się spieszyć, bo podstawowe elementy powstającego parku miały być gotowe na czas Festynu „Dni Świerkli 2000”. Prace trwały niemal do samej imprezy. Pierwszego dnia (sportowa sobota) 24 czerwca o godzinie 15.00, w obecności wielu gości, głównie świerklan. Ks. radca Jan Chodura poświęcił budowlę – zadaszenie szałasowe i cały teren. Tym sposobem został odtąd niejako uprawniony do nazwy Park Rekreacyjno-Wypoczynkowy Stowarzyszenia Rozwoju Inicjatyw Świerkle.

Nowo powstała pokaźna budowla, różnie zrazu nazywana: wiata, szałas, zadaszenie estradowe, jak się okazało zauważalna, ale co najważniejsze praktyczna, z powodzeniem służyła jako estrada do występów i prezentacji, np. festynowych, miejsce biesiadnych spotkań, punkt etapowy turystyki wędrownej i rowerowej, schronienie przed deszczem itd. (gdy w 2001 r. zakończono przy niej prace uzupełniające i ukończono ogrodzenie parku z pokaźną bramą zaczęła już stanowić swego rodzaju wizerunkowy element wioski, zaświadczający także o samym stowarzyszeniu). Zamierzenie było od początku sporym wyzwaniem do pokonania tylko siłą woli członków stowarzyszenia, podszytą dozą fantazji i poczucia przygody. W czasie realizacji jawiło się na tyle śmiałe i odważne, że do pomocy przystępowali ludzie spoza organizacji, starzy fachowcy, co samo w sobie wiele znaczyło, choćby np. w aspekcie integracji świerklan. Panowie stawiali konstrukcję, a panie ze stowarzyszenia impregnowały deski, z których po krótkim obsychaniu stowarzyszona ekipa montowała dach. Zdarzały się przy tym różne przypadki, czasem smutne, np. wypadek, które zdarzył się któregoś dnia – Józef Rippel, emerytowany cieśla pomagający przy wiacie, odjechał w swojej sprawie rowerem z placu robót i za chwilę w centrum wioski uległ wypadkowi drogowemu, zmarł w szpitalu (2000 r.).

W międzyczasie stowarzyszenie podejmowało także inne inicjatywy, samodzielnie i we współpracy z innymi gremiami. Było wiadomo, że dziewczyny: Teresa Bednorz, Danuta Jałowy, Wioletta Jeger, Marianna Jendryca, Gabriela Jurek, Dorota Kesner, Edyta Kokot, Maria Konieczko, Barbara Prudlik i Magda Baron, jak trzeba, to coś upieką, przygotują każdą biesiadną imprezę, zadbają o porządek, a czasem razem z kolegami ze stowarzyszenia: Bernardem Kałuża, Waldemarem Kesner, Norbertem Komor, Arturem Przepióra, Walterem Panic i Józefem Moczko, podejmą się trudniejszych zadań, a Henryk Różaniecki coś przy tym zaserwuje, by koledzy i koleżanki nie opadli z sił. Sytuację z tego okresu przedstawia fotografia, która mogła by nosić tytuł „sadzenie drzewek” w Parku Stowarzyszenia, a na niej (od lewej): Teresa Bednorz, Maria Konieczko, Gabriela Jurek, Maria Jałowy, Danuta Jałowy (za nią bezpośrednio Waldemar Kesner), na drugim planie: Andrzej Knopik, Józef Moczko (z jego amatorskiej szkółki pochodzą sadzone drzewka), całkiem z prawej Paweł Prudlik i prawdopodobnie Tomasz Jałowy.

Park, o który kiedyś wnioskowała Helena Sala, de facto więc zaistniał, tyle że pod inną nazwą. Spełniał uwarunkowania względem uzyskania pomocy, jaką Gmina Dobrzeń Wielki zaoferowała w swym piśmie, jeżeli świerklanie coś takiego – park z zadaszeniem wybudują. Stowarzyszenie wystąpiło więc z pismem o sfinansowanie zakupu jakiegoś zestawu zabawowego. Prezes, jednocześnie radny Waldemar Kesner dopilnował sprawy i jeszcze tego samego roku podwójna huśtawka i konstrukcja wieżowa ze zjeżdżalnią zostały zainstalowane w przyszłej enklawie dla dzieci, parku SRI Świerkle.

Stowarzyszeniu i Radzie Sołeckiej udawało się utrzymywać jeden front w występowaniu na rzecz Świerkli, czynili coś dla jej rozwoju, a sytuacja zazębiającego się składu personalnego ułatwiała to (parę osób było jednocześnie w stowarzyszeniu i w Radzie Sołeckiej). Stowarzyszenie mogło jakby więcej, bo miało osobowość prawną, w obszarach przypisanych Radzie Sołeckiej jako liczący się partner, a w innych jako inicjatywny i prowadzący sprawę, zabiegający o szeroką współpracę i wsparcie.

Sytuacja na początku roku 2001 przedstawiała się następująco: Park SRI Świerkle funkcjonował, choć wiele jeszcze było w nim do zrobienia; w kwestii reaktywowania ligowej piłki nożnej (klubu), w dalszym ciągu nic nie dało się zrobić, bo podobnie jak rok czy wcześniej dwa, warunek, by oprócz drużyny seniorów obowiązkowo założyć jakąś „młodzieżówkę” – rezerwę w świerklańskiej rzeczywistości, był nie do spełnienia; świerklańska Sala Wiejska była bez zaplecza; w szkole podstawowej mówiło się o jej likwidacji ze względu na spadek liczby uczniów; niewiele lepiej miało się przedszkole; do Brzezia i dalej Dobrzenia Wielkiego trudno było normalnie dojechać bezpośrednią drogą ze względu na jej stan, trzeba było wybierać trasę okrężną; brakowało czegoś, co by promowało Świerkle z zaistniałymi dotąd walorami na skwerku i w parku.

Zdecydowano, że skoro, póki co nie da rady założyć „świerklańskiej ligowej piłki”, większy wysiłek ukierunkuje się na wybudowanie boiska wielofunkcyjnego (jednocześnie do piłki ręcznej, siatkówki, tenisa i koszykówki) utwardzonego i zorganizowanie tenisa stołowego. Piłka nożna natomiast niech w dalszym ciągu rozwija jako niezrzeszona pod opieką Bernarda Kałuży i z pomocą stowarzyszenia, a w międzyczasie może uda się poprawić miejsce zwane boiskiem, o stanie niespełniającym przepisowych wymagań, ale jakoś „piłkarzom” służące. Ustalono w stowarzyszeniu, że trzeba intensywniej zabiegać o jakieś środki, najlepiej drogą darowizn i sponsoringu. Zajął się tym v-ce prezes Józef Moczko, który praktycznie od jakiegoś czasu prowadził stowarzyszenie (prezes był już wtedy na kontrakcie za granicą).

Mobilizacja świerklańskich społecznikowców miała miejsce przy każdorazowym podejmowaniu określonego zadania, najszersza jednak w okresie okołofestynowym, bo oprócz tego, że trzeba było przygotować cały wachlarz elementów charakterystycznych dla tego rodzaju imprezy: biesiadnych, artystycznych, sportowych, zabawowych, dla dorosłych i dla dzieci, postarać się trzeba było także o wsparcie czy sponsoring, żeby mieć środki na opłacenie niektórych występów oraz bieżącą działalność miejscowych organizatorów. To się w 2001 r. powiodło. Do prezentacji bannerów reklamowych Norgips Poland LTD Warszawa i Elektrownia Opole S.A. i innych zostały zainstalowane w parku specjalne maszty (wykonał je Józef Kokot). Stowarzyszenie podpisało umowy sponsorskie i zostało konkretnie wsparte finansowo. To był argument w występowaniu do Gminy Dobrzeń Wielki w sprawie boiska utwardzonego, tzn. sporządzenia stosownej dokumentacji i wsparcia przy realizacji. Bardzo śmiały krok i odpowiedź pisemna, że: w Świerklach takie boisko i boisko do piłki nożnej kiedyś z pewnością powstanie, ale póki co są inne potrzeby, a dokumentację da się przygotować. To było spore osiągnięcie – efekt zmian, jakie zaszły w międzyczasie w stowarzyszeniu. W czerwcu został wybrany nowy zarząd w składzie: Józef Moczko – prezes, Waldemar Kesner – v-ce prezes, Barbara Prudlik – skarbnik, Maria Konieczko – sekretarz i Komisja Rewizyjna: Norbert Komor – przewodniczący oraz Wioletta Jeger i Bernard Kałuża – członkowie, organa organizacji, które zreformowały nieco „swoje” funkcjonowanie. Pod nieobecność dotychczasowego prezesa stowarzyszenia, jednocześnie świerklańskiego radnego, częściej w „gminie” bywał nowy prezes, będący także członkiem świerklańskiej rady sołeckiej, zmienił się sposób wnioskowania do urzędów, świerklańskie wydarzenia znajdowały swoje prezentacje w mediach np. „Panoramie Opolskiej” i Radiu Opole. Pamiętając o miejscowym sporcie, zdecydowano zorganizować „tenis stołowy” i na początek zakupić stół i siatki. W przeciągu roku przeprowadzono też kilka innych robót. Niektóre wymagały sporego wysiłku, jak choćby prace związane z wykonaniem dachu wiaty ogrodzenia parku, odtworzenia (wykarczowania korzeni, zniwelowania terenu i zabezpieczenia go barierkami z wałków – okrąglaków) drogi pod lasem, która z upływem lat „weszła” szeroko na skraj boiska. Odnotowano jednak kilka rezygnacji z członkostwa, stan osobowy stowarzyszenia zmalał.

Nowy 2002 r. to nowe inicjatywy SRI Świerkle i nowe elementy współpracy z Radą Sołecką, świerklańskim DFK, bliskość z placówką szkolną i przedszkolną oraz niezrzeszonymi sportowcami. Zaczęło się od zorganizowania I Otwartego Turnieju Tenisa Stołowego, który wszedł później na stałe do programu działań stowarzyszenia. Wtedy i później organizowany wespół z ludźmi spoza organizacji (więcej o świerklańskim tenisie stołowym w rozdziale Sport). W międzyczasie na wysłane wcześniej pisma o wsparcie pozytywnie odpowiedzieli znaczący sponsorzy, a z Urzędu Gminy Dobrzeń Wielki dotarła informacja, że w budżecie gminy zabezpieczone zostały środki na remont linii wysokiego napięcia, przebiegającej przez Park SRI Świerkle (co oznaczało wymianę na kablową i poprowadzenie jej poza obszarem parku) i 300 tys. zł na budowę drogi Świerkle – Brzezie (I etap). Działo się to już w okresie wyborczym, w którym stowarzyszenie wybrało na kandydata do Rady Gminy Dobrzeń Wielki swojego prezesa – Józefa Moczko, powołało Komitet Wyborczy, z którego na pełnomocnika został wyłoniony Bernard Kałuża.

W wyniku wyborów kandydat znalazł się w składzie rady. Za jakiś czas ruszyła budowa boiska wielofunkcyjnego, a w budżecie gminy na 2003 r. zostały przewidziane środki na remont Sali Wiejskiej i wybudowanie jej zaplecza. To był sukces wszystkich zaangażowanych świerklan występujących pod szyldem stowarzyszenia, współpracujących ze stowarzyszeniem i samorządowcami oraz życzliwych tym gronom. W stowarzyszeniu wykazywali się także nowi członkowie, np.: Tomasz Grzybek wykonał nowe ławki z wałków od „Baby Jagi”, Joachim Komor – dwie okazałe tablice ogłoszeniowe z daszkiem, które zainstalowane zostały w parku, Rafał Knopp przyczynił się przy opracowywaniu i instalowaniu tablic z Regulaminem Parku SRI Świerkle itd. W dniach odświętnych pięknie prezentował się skwerek w centrum wioski z bannerem i flagami (te elementy i chorągiewki uszyły Irena Dziatkiewicz i Sylwia Sowa), podobnie Park SRI Świerkle i strojne w ludowe ubranka świerklańskie dziołchy (stroje szyła Elżbieta Kandziora). Stowarzyszenie postarało się o nowe elementy zabawowe w enklawie dla dzieci, np. karuzelę pchaną i koniki bujane (te ostatnie niemal po kosztach własnych wykonała i zamontowała firma stolarska Kowalczyków z Surowiny), zafundowało – zakupiło świerklańskim sportowcom siatki do piłki ręcznej i siatkówki, tak trochę na wyrost już pod kątem budującego się boiska utwardzonego oraz stroje dla drużyny piłki nożnej z logo stowarzyszenia. Bramki do piłki ręcznej po kosztach wykonał Józef Kokot.

Stowarzyszenie podejmowało kolejne inicjatywy, w tym wydawnicze, np. od 2000 r. zaczęło wydawać (kilka edycji) widokówki świerklańskie i monety pamiątkowe (niektóre wespół z Radą Sołecką) – wszystkie pozycje według projektu „autora”, który także ustalił tzw. herb wioski – pieczęć wiejską i barwy wioski na podstawie historycznych dokumentów i przekazów. Jedna z inicjatyw nie powiodła się w pełni tzn. reaktywowane miejsce (zainstalowany stelaż na słupie energetycznym) dla bociana nie zostało zagnieżdżone przez boćki.

Podsumowując ten okres występowania społecznego w obszarze działań stowarzyszenia, okazuje się, jaki szeroki miały zakres i jak wiele osób w nich brało udział, byli to: Magda Baron, Teresa Bednorz, Tomasz Grzybek, Jerzy Hajdukiewicz, Danuta Jałowy, Wioletta Jeger, Marianna Jendryca, Gabriela Jurek, Sławomir Kaczmarek, Bernard Kałuża, Dorota Kesner, Waldemar Kesner, Andrzej Knopik, Rafał Knopp, Edyta Kokot, Andrzej Komor, Joachim Komor, Norbert Komor, Maria Konieczko, Józef Moczko, Karolina Moczko, Walter Panic, Barbara Prudlik, Artur Przepióra, Józef Rippel, Rudolf Rippel, Henryk Różaniecki, a znacząco pomogli: Józef Baron, Jerzy Bednorz, Irena Cieśla, Jan Chmiel, Irena Dziatkiewicz, Michał Dziatkiewicz, Zygfryd Galus, Grzegorz Gzik, Bernard Hadasch, Jan Jałowy, Maria Jałowy, Tomasz Jałowy, Józef Jurek, Elżbieta Kandziora, Rudolf Kniec, Grzegorz Kociołek, Józef Kokot, Krzysztof Kokot, Józef Kostrzewa, Alfred Koszyk, Józef Koszyk, Norbert Krauze, Mariusz Mikoś, Henryka Moczko, Paweł Prudlik, Sylwia Sowa, Stefan Świerc i Andrzej (Achim) Wicher. Wart podkreślenia jest fakt, iż wspomniani, spotykając się w różnych konfiguracjach organizacyjnych, nie popadli w konflikt między sobą, zwady czy animozje.

2003 r. zaczął się nie mniej dynamicznie niż poprzedni: wpierw odbył się kolejny turniej tenisa stołowego, później imprezy organizowane wspólnie z innymi świerklańskimi podmiotami: Dzień Dziadka i Dzień Babci, połączone z jasełkami (świetny występ dzieci z przedszkola i szkoły), Dzień Kobiet, a w czerwcu wybory w stowarzyszeniu. Wybrany został zarząd w składzie: Józef Moczko – prezes, Bernard Kałuża – v-ce prezes, Barbara Prudlik – skarbnik, Rafał Knopp – sekretarz, Henryk Różaniecki – członek (piąta osoba w zarządzie wprowadzona według uchwały Walnego Zebrania Stowarzyszenia) oraz Komisja Rewizyjna: Maria Konieczko – przewodnicząca oraz Joachim Komor i Tomasz Grzybek – członkowie. W połowie roku okazało się, że środki na budowę drogi Brzezie – Świerkle nie będą wykorzystane („powiat” nie podjął tematu – zadania). Sytuacja nakazywała działać, by z wolnej „drogowej” puli zostało coś w Świerkli i tak się stało. Jesienią ruszyła budowa boiska wielofunkcyjnego, tzw. kortu. Prezes i wiceprezes stowarzyszenia – swoista kwintesencja personalna w dążeniu do utworzenia ligowej piłki nożnej w Świerklach – byli zdania, że czas najwyższy choć trochę poprawić standard boiska, zakupić jakąś pakamerę – barak robotniczy z odzysku na szatnię, zniwelować murawę ziemią, a przy tym poprosić gminę o pomoc. Odpowiedź była jednoznaczna: żadnych elementów z odzysku, zakupi się schludny zestaw socjalny i wybuduje nowoczesne boisko. Jak się okazało, przyszło na to jeszcze poczekać, ale proces został zainicjowany. W międzyczasie festyn i loteria, piknik w sierpniu. Materializowały się długie starania Rady Sołeckiej i stowarzyszenia o remont Sali Wiejskiej (brygady Wekonu ruszyły z robotami). Sylwester świętowano już w odremontowanej sali z pełną dyspozycją nowego zaplecza.

Nowy 2004 r. dla Stowarzyszenia Rozwoju Inicjatyw Świerkle był rokiem jubileuszu 5-lecia istnienia. Pod tym kątem ułożony był podstawowy plan prac. Wpierw w styczniu w poczuciu satysfakcji z boiska wielofunkcyjnego – kortu asfaltowego, zostało zorganizowane na nim lodowisko. Dwa tygodnie pracy głównie wieczorowo-nocną porą. Służyło 3 dni do roztopów – wielki wysiłek, mało pożytku. Za niedługo ekipy budowlane rozpoczęły, w ramach zadania „Boisko wielofunkcyjne – kort”, budowę parkingu i poboczy przy „Korcie” – sukces świerklan, szczególnie stowarzyszenia, które w międzyczasie przybrało walorów zmieniających nieco jego wizerunek, np.: 30.04.2004 r. zostało wpisane do KRS jako Organizacja Pożytku Publicznego (OPP) i w ten sposób zmotywowane do dalszego intensywnego działania. Wpierw kolejny – III Otwarty Turniej Tenisa Stołowego, coś dla dzieci, kobiet, a 8 maja na Dzień Matki wielka gala, tym razem z większym udziałem miejscowego DFK, „Muttertag”. Jubileusz zaakcentowano wielorako: w sobotę 5 czerwca świerklanie bawili się na jubileuszowej zabawie w Sali Wiejskiej, w pełni nowocześnie już wyposażonej (nowe stylizowane stoły, wykonane przez miejscowych rzemieślników SCHODY KOMOR i BENSTOL, tapicerowane krzesła), następnego dnia – 6 czerwca miała miejsce Msza św. w intencji stowarzyszenia, „Za byłych i obecnych członków stowarzyszenia oraz sympatyków”. We wtorek 8 czerwca w Parku Rekreacyjno-Wypoczynkowym SRI Świerkle, dokonano odsłonięcia tablicy pamiątkowej wraz z świerklańskim kamieniem historycznym, na którym została zamontowana. Zważywszy na obyczajowość tamtych lat, to fakt, że w ten powszedni dzień tygodnia aż tylu świerklan, głównie młodych, zdecydowało się wziąć udział w odsłonięciu, jest szczególnie wymowny i odzwierciedlający pozycję SRI Świerkle. Największego wysiłku fizycznego wymagało przygotowanie kamienia pamiątkowego (historycznego). Wpierw trzeba go było sposobem wyciągnąć z ukrycia – ziemi, umyć pod ciśnieniem z resztek przedwojennej chwały, a później precyzyjnie z użyciem ciężkiego sprzętu ustawić w nowym miejscu. Sprzęt taki (dźwig) nie po raz pierwszy „załatwił” Artur Przepióra. Tablicę pamiątkową, przytwierdzoną do kamienia, wykonał Janusz Ćwiertnia z Opola, który także wybił kolejną monetę pamiątkową (jedno i drugie zaprojektował „autor”, także przygotowane trochę później znaczki organizacyjne i legitymacje). Z turniejów tenisa stołowego i rozgrywek niezrzeszonej piłki nożnej uzbierało się trochę trofeów, więc zdecydowano urządzić ekspozycję w „świetlicowym” pomieszczeniu zaplecza Sali Wiejskiej. Bernard Kałuża wykonał szykowną naścienną gablotę przeszkloną na puchary, a dyplomy i pamiątkowe fotosy większego formatu zawieszono w określonym porządku na ścianach („ping-pong”, piłka nożna, wodzenie niedźwiedzia, dożynki, później także „Wielkanocny Kosz”, „coś dla naszych kobiet”, „Babski Comber” i inne). Z członków stowarzyszenia ciągle 19–20 aktywnie się udzielało. W takim „cugu” strata (kradzież) konika bujanego w enklawie dla dzieci w parku robiła małe wrażenie, po prostu postarano się o nowego. Wkrótce też policja umorzyła sprawę.

Przyszła pora na refleksje i podsumowania. Pierwsze, co się nasuwało, to to, że aż tyle zamierzeń przez te 5 lat udało się zrobić. Wiele dzięki darczyńcom (sponsorom) takim jak: Elektrownia Opole S.A., Norgips Poland LTD Sp. z o.o. Warszawa, „Jopek” – Fabryka Ceramiki Budowlanej, Energetyka Cieplna Opolszczyzny S.A., Elkom Sp. z o.o. w Brzeziu, Imex – Piechota Opole, Bank Spółdzielczy w Dobrzeniu Wielkim, Szkółka Drzew i Krzewów Klaudek Kulas – Pisarzowice, ale najwięcej dzięki sprawczemu partycypowaniu Urzędu Gminy Dobrzeń Wielki w realizacjach stowarzyszenia. W przypadkach, w których stowarzyszenie samo występowało czy współwnioskowało np. z Radą Sołecką do Urzędu Gminy Dobrzeń Wielki, Rady Gminy Dobrzeń Wielki, o pomoc w znaczących zamierzeniach, Gmina przejmowała całe finansowanie, a deklarowany przy tym wkład własny stowarzyszenia pozostawał do jego dalszej dyspozycji. Wykorzystywany był później w zakupach uzupełniających do powstałych elementów i realizacji innych celów. Powstałe elementy to: enklawa zabawowa w Parku SRI Świerkle, kort – utwardzone boisko, parking z poboczami, ekran przy korcie. Stowarzyszenie wyrażało swoje stanowisko, poparcie w sprawach wioski, wynikające z zawierzenia mu świerklan spoza organizacji. Były to występowania o to np., by przyspieszyć sprawę wybrukowania ścieżki przez skwerek w centrum wioski, remontu Sali Wiejskiej, budowy drogi do Brzezia, przystanków dla gimbusów szkolnych. 24 października 2004 r. Komisja Rozwoju Gospodarczego Rady Gminy Dobrzeń Wielki obradowała gościnnie w Świerkli (spotkanie ze świerklańskimi samorządowcami w Sali Wiejskiej, rekonesans po centrum wioski i Parku SRI Świerkle). Członkowie komisji z zainteresowaniem obejrzeli miejsca, gdzie powstały elementy, o które świerklanie poprzez radnego wnioskowali, a oni je opiniowali i przyjmowali w uchwałach. By jakoś symbolicznie wyrazić uszanowanie gminie, włodarzom – wójtowi Alojzowi Kokotowi i jego zastępcy Ryszardowi Śnieżkowi, stowarzyszenie przyznało Honorowe Członkostwo i wręczyło stosowne legitymacje i odznaki organizacyjne. W ten sposób występujące stowarzyszenie dostąpiło przy tym niejako publicznego potwierdzenia jako podmiot dobrze osadzony w świerklańskiej rzeczywistości, funkcjonujący w niej z uznaniem nie tylko świerklan. Staraniem stowarzyszenia uruchomiona została z początkiem 2005 r. strona internetowa Świerkli: www.swierkle.pl. Domenę opłaciło stowarzyszenie, a serwer Urząd Gminy Dobrzeń Wielki, i tak jest do dziś.

Niestety w tym samym 2005 r. okazało się, że w szerokim gronie występujących współpracujących ze stowarzyszeniem nie wszyscy czują wspólnotę w działaniu tak samo. Jakiś donosik na stowarzyszenie i główny darczyńca zrezygnował z dalszego wspierania go. Nie tylko stowarzyszenie straciło, cała społeczność świerklańska, dla której ciągnący stowarzyszony pług działali. Przedstawiciel sponsora zakomunikował to nieoficjalnie prezesowi SRI, dodając, że: skoro tak wygląda współpraca w wiosce, to przykro mu bardzo... To było rzeczywiście przykre, tak samo i to, że ktoś podszeptywał tu i ówdzie, że stowarzyszenie i sam prezes (także radny) rządzą się we wsi (podobnie miało się wcześniej, gdy okrzepłe i prężne stowarzyszenie jawiło się komuś jako druga siła rządząca wioską i później w 2006 r., kiedy to nowo założonemu klubowi LZS GROM Świerkle, budującemu swój autonomiczny byt, ktoś usiłował przypiąć łatkę trzeciej siły do rządzenia wioską). Prezes SRI Świerkle postanowił nie roztrząsać tego, co się o stowarzyszeniu i o nim samym szepce, bo to według niego tylko pogorszyło by sytuację, a wizerunkowi Świerkli mogło zaszkodzić. W przypadku trzeciej siły do rządzenia sprawa była prosta, nic nie było w stanie przesłonić doniosłego faktu zaistnienia klubu sportowego, którego założycielskie spotkania stowarzyszenia i grona zainteresowanego świerklańskim sportem miały miejsce w grudniu (o drodze dochodzenia do klubu i innych aspektach świerklańskiego sportu więcej w rozdziale Sport). Do przykrych momentów zaliczyć należy także zamknięcie szkoły w 2005 r., z którą stowarzyszenie współpracowało, podobnie jak i z przedszkolem (o tym więcej w rozdziale Edukacja).

„Życzliwe” przytyki, póki co, nie były w stanie przyhamować funkcjonowania stowarzyszenia, bo te jak przysłowiowe koło zamachowe gnane czystą siłą, utrzymywało stabilną motorykę – energię w czynach i niezmienność procedur. Każda inicjatywa była przedyskutowana i podejmowana do realizacji drogą głosowania, było określone postępowanie i osoby prowadzące, przejrzyste rozliczenie ujęte w sprawozdaniach kończyło sprawę. Dzięki darczyńcom i swojej działalności statutowej stowarzyszenie zachowało w dalszym ciągu dobrą kondycję finansową. W tym samym 2005 r. oprócz sfinansowania stałych punktów programowych, wpłacono konkretną kwotę (500 zł) na Konto Odbudowy Kościoła św. Anny w Czarnowąsach, zakupiono sprzęt dla zawiązanej akurat grupy aerobiku i sfinansowano grupowe ubezpieczenie zawodników rodzącego się klubu piłki nożnej LZS GROM Świerkle. Wespół z Radą Sołecką stowarzyszenie wystarało się (zakup i transport) o deski na tanzdilę (składana podłoga „estradowa”), by więcej ekipa Rady Sołeckiej nie musiała z okazji każdorazowego festynu po taką gdzieś jechać, a później ją odwozić czy przez pewien czas zabezpieczać.

Wykonali ją członkowie stowarzyszenia – panowie zmontowali, a panie pomalowały lakierowym impregnatem, po czym została przekazana do dyspozycji Rady Sołeckiej.

Początek 2006 r. to czas kolejnego Otwartego Turnieju Tenisa Stołowego, początki organizowania się świerklańskiego LZS-u, wspólne z innymi podmiotami organizowanie imprez biesiadno-integracyjnych w Sali Wiejskiej, kolejne wybory w marcu. Wybrany został nowy zarząd stowarzyszenia w składzie: Józef Moczko – prezes, Waldemar Kesner – v-ce prezes, Barbara Prudlik – skarbnik, Maria Konieczko – sekretarz oraz Komisja Rewizyjna: Joachim Komor – przewodniczący, członkowie – Bernard Kałuża i Edyta Kokot. Sport świerklański, w formach, jakie sobie stowarzyszenie założyło, już zaistniał, jednak ligowa piłka nożna w odniesieniu do tenisa stołowego zaczynała funkcjonowanie na wyższym poziomie jako klub LZS GROM Świerkle, postanowiono go więc dobrze na starcie wspierać (w 2006 r. i następnym wielopostaciowe oscylowało w okolicach 2000 zł). Teren użyczony – Park SRI Świerkle służył dzieciom i dorosłym zabawowo, sportowo i rekreacyjnie. Promocja wioski była kontynuowana (widokówki, monety pamiątkowe, lokacje na stronie internetowej), nadszedł więc czas na nowy akcent, tym razem w sferze kulturowej o większej dozie regionalnego folkloru. W porozumienie z GOK Dobrzeń Wielki przeniesiono do Świerkli „Konkurs Symboliki Świątecznej”. Odtąd jako wspólny GOK-u i stowarzyszenia, organizowany jest w niedzielę na dwa tygodnie przed Świętami Wielkanocnymi pod nazwą „Wielkanocny kosz”. Współpraca z GOK miała miejsce od początku istnienia stowarzyszenia, choćby przy każdorazowym festynie „Dni Świerkli” czy innych imprezach w Sali Wiejskiej. Natomiast Dzień Dziecka organizowany w plenerze, w Parku SRI Świerkle, w połączeniu z ideą Turnieju Sportowego Miast i Wsi (wtedy XI pod patronatem Prezydenta RP) był już wspólną sprawą stowarzyszenia i autonomicznego klubu LZS GROM Świerkle. Podjęto także temat „Kafejki internetowej” w sensie: wnioskujemy o utworzenie, a może nawet weźmiemy udział w organizowaniu jej działalności. To jednak nie porwało niektórych świerklańskich samorządowców, a tylko jeden front mógł się przyczynić do przełamania bariery uwarunkowań, jakim pomieszczenia świetlicowe zaplecza Sali Wiejskiej ani pomieszczenia byłego zaplecza kuchennego przedszkola nie były w stanie w tym momencie sprostać. Stowarzyszenie i Rada Sołecka przy okazji festynu ze zbiórek (loteryjnych) postanowiły każdorazowo wpłacić jakąś kwotę na konto ciężko chorego dziecka.

Rok 2007 to przede wszystkim kontynuacje, dalsza dobra kondycja stowarzyszenia, ale też wyraźny spadek czynnego udziału niektórych członków w jego działaniach. Stowarzyszenie opłaciło grupę artystyczną występującą na festynie, sfinansowało pierwsze ławki dla kibiców, więcej środków przeznaczyło na kompletowanie materiałów do kroniki, wzięło udział razem z GOPS Dobrzeń Wielki, GOK Dobrzeń Wielki i świerklańską Radą Sołecką w zorganizowaniu Opłatka dla Seniorów, który po raz pierwszy odbył się w Świerklach w Sali Wiejskiej. Na zebraniach stowarzyszenia „poza protokołem” zaczęła pojawiać się tematyka związana z budową Kombinatu Ogrodniczego.

W pierwszym okresie następnego roku naznaczonym jeszcze świątecznie 6 stycznia zorganizowany został „Opłatek Świerklańskich Samorządowców”, w którym organizacyjny udział miało także stowarzyszenie, podobnie w następnych imprezach z okazji Dnia Babci i Dnia Dziadka, po czym odbył się kolejny Turniej Tenisa Stołowego, miały miejsce spotkania w przedszkolu, zabawy dla dzieci i przystąpiono do ważnych inicjatyw, związanych z 235-leciem Świerkli. Jubileuszowe obchody, w których ujęte było także świętowanie X – okrągłorocznicowego festynu „Dni Świerkli 2008”. W Parku SRI Świerkle wiele wysiłku pochłonęło porządkowanie terenu, na którym akurat zakończyło się przekładania zabawowych elementów w enklawie dla dzieci w celu utworzenia miejsca dla pawilonów – zaplecza socjalnego „GROM-u”. Na terenie całej enklawy dla dzieci rozplanowano ok. 30 ton ziemi i posiano trawę. Z okazji jubileuszu wydane zostały kolejne widokówki i monety pamiątkowe, w tym tzw. klipa ze srebra wysokiej próby, które wystawione zostały w aukcji na festynie, a uzyskane środki wpłacono na konto chorych dzieci. Monety i widokówki zaprojektowane przez „autora” zostały wydane we współpracy z Radą Sołecką jako wspólna inicjatywa dotycząca tej części jubileuszu, z festynem włącznie. Drugą część obchodów 235-lecia stowarzyszenie zdecydowało obchodzić w terminie jubileuszu 60-lecia kościoła świerklańskiego i przypadającego w tym samym mniej więcej czasie jubileuszu 10-lecia stowarzyszenia w 2009 r. Zaczęto od przystąpienia do opracowania projektu płyty pamiątkowej, w zamyśle staliwnej, do zamontowania na stosownym obelisku kamiennym. Załatwieniem tych elementów miał się zająć prezes stowarzyszenia. W grudniu jeszcze udział członków SRI Świerkle w przeprowadzeniu opłatka dla seniorów i podsumowania, z których wynikało, że stowarzyszenie to właściwie 16-tu członków, a więc sytuacja bliska granicy warunkującej istnienie organizacji. Można było utrzymywać jeszcze rozszerzoną listę, ale fikcyjny stan utrudniałby uzyskanie większości w uchwalaniu czegokolwiek i zebranie składek.

Prezes się postarał – sprowadził obelisk granitowy, „pamiętający” odległe czasy, została odlana płyta pamiątkowa zaprojektowana przez niego, którą po zaprawieniu ochronnym przytwierdził do pozyskanego kamienia. Latem miała się odbyć akcja stawiania „pomnika” na skwerku. Przedtem odbył się „Wielkanocny kosz”, tym razem na wyjeździe w Krzanowicach, w świetlicy przy boisku, bo w świerklańskiej Sali Wiejskiej ulokowane zostało Publiczne Przedszkole w Czarnowąsach (będące akurat w remoncie). W międzyczasie 31 maja odbył się Mega Piknik – impreza zorganizowana z udziałem LZS GROM Świerkle i Rady Sołeckiej, łączona, tzn. także z okazji Dnia Matki, Dnia Dziecka i Jubileuszu 10-lecia SRI Świerkle. Przygotowana w formie inaczej niż poprzednie, wieloaspektowa – panie z grona organizatorów coś upiekły, panowie postarali się o piknikowe atrybuty – kiełbaski i coś na pokrzepienie, sporo też przygotowano dla dzieci. Były gry, zabawy, a piłkarze zagrali swój ligowy mecz, po czym wszyscy zasiedli do biesiady: muzyka, śpiew, pełna integracja, a w kościele msza św. w intencji stowarzyszenia.

Późnym latem na skwerku w centrum wioski pojawiły się specjalne stelaże, wciągniki, wielgachny obelisk, a przy nim prezes stowarzyszenia, sposobiący różne dźwignie, by go postawić. Akcja widać była niezwykła, bo niemal każdy, kto przejeżdżał obok, przystępował do niej – „przypadkowi” świerklanie przypadkowo stowarzyszeni. Trochę to trwało, ale udało się. Generalnie zamysł był taki: dokonać odsłonięcia „pomnika” w połączeniu z dożynkami, co miało mieć też ten walor, że znów zaczęto by praktykować zaniechane uroczyste wyjścia z orkiestrą od starosty – gospodarza. I tak się stało – stowarzyszenie wzięło patronat nad organizacją całych dożynek. (Więcej o tym w rozdziale Zawsze z Panem Bogiem). Ukazały się też obszerne jubileuszowe artykuły jako „Dodatki Historyczne”, kolejno nr 4 i nr 5 w czasopiśmie „Echo Gmin Opolskich”, w całości poświęcone jubileuszowi kościoła i jubileuszowi stowarzyszenia autorstwa „autora” – J. Moczko – świerklanina. Obydwa dodatki ukazały się drukiem za sprawą wsparcia świerklańskich darczyńców: SCHODY – KOMOR, Zakład Ogólnobudowlany – Rafał Moczko, iNeT – Waldemar Kesner, WOTRANS – Krzysztof Woźny, GOK Dobrzeń Wielki, For You – Aneta Panic i Sabina Kupka, LZS GROM Świerkle, Mini Market – Różaniecki Henryk i Artur, Usługi Remontowe i Ogólnobudowlane – Waldemar Joniec, Zakład Zduński – Lesław Cieśla, WP Usługi Budowlane – Walter Panic, Benstol – Bernard Kałuża i SRI Świerkle. W przeciągu całego roku kontynuacja stałych elementów programowych SRI Świerkle. Był to niezwykły rok dla stowarzyszenia, ale i dla wioski, zapamiętany też jako „rok pumy”, widzianej niedaleko Parku SRI Świerkle.

Na początku 2010 r. odbył się kolejny turniej tenisa, na którym świerklańscy działacze sportowi, w tym prezes stowarzyszenia otrzymali Odznaki Honorowe LZS (więcej o tym w rozdziale o sporcie). Krótko po tym zdecydowano, że po „Babskim Combrze” w marcu zorganizuje się coś konkretniejszego niż tradycyjny „Kwiatek dla Ewy” z okazji Dnia Kobiet. Główny ciężar organizacyjny spoczął na stowarzyszeniu i LZS GROM Świerkle. Dołączyli niektórzy członkowie Rady Sołeckiej i TSKN-u. Na tej imprezie, ujętej pod hasłem „Coś dla naszych kobiet”, wystąpił kabaret „Pod napięciem”, zespół „Kupskie Echo”, nie zabrakło też niczego, co biesiadzie przystoi: ciasta i kawy, muzyki i wspólnego śpiewania. Obsługą techniczną zajął się GOK Dobrzeń Wielki. To była wielka sprawa, wielki wysiłek organizatorski (jak się później okazało trudny do powtórzenia dla SRI Świerkle, które w czasie bezpośrednio przed i po 8 marca musiało mocno się sprężać, by podołać programowym obowiązkom, jak choćby: rocznemu rozliczeniu, sprawozdaniom, zebraniu członków stowarzyszenia, przygotowaniom korespondencji np. w sprawie pozyskania wsparcia dla swej statutowej działalności, zaopatrzenia w fanty na kolejny festyn itd. Równolegle kontynuowane były wystąpienia w innych sprawach, np. o kolejne doposażenie Parku SRI Świerkle, w efekcie których pojawiły się w nim ławki stacjonarne i przenośne, ławo-stoły i schludne śmietniki, utwardzony został teren pod wiatą estradową, przeprowadzono kolejną „Niespodziankę dla każdego” jako formę zbiórki publicznej („uzbierane” fanty to były już w większej części starania stowarzyszenia). Członkowie SRI Świerkle mieli też swój udział w akcji powodziowej (właściwie popowodziowej) – zajechali grupą do MZGKiM w Kup, gdzie przygotowywali worki (z powodzi, po piasku, którym były wypełnione) do suszenia. Trzeba w tym miejscu nadmienić, że MZGKiM zawsze wspierał w różny sposób stowarzyszenie w jego wystąpieniach: rzeczowo, dyspozycyjnością festynowych pawilonów (do kompletu stoły i ławki).

Na wstępie 2011 r. od razu większa mobilizacja w stowarzyszeniu, bo nadszedł czas 10. Otwartego Turnieju Tenisa Stołowego w Świerklach. Przygotowano jubileuszowe podkreślenia: folder okolicznościowy, akcenty na dyplomach, pucharach, informacyjnych elementach. Organizacyjny sukces imprezy, w której większy wysiłek spoczął na LZS GROM Świerkle (sytuacja zmierzała w tym kierunku od chwili założenia klubu). Świerklańscy działacze sportowi zostali wyróżnieni Odznakami Honorowymi LZS, a grono stowarzyszeniowo-sportowe stosownym pucharem (więcej o tym w rozdziale o sporcie). W innych inicjatywach następowało coraz większe obłożenie organizacyjnymi aspektami stowarzyszenia np.: w „Wielkanocnym koszu”. Po nim miały miejsce kolejne inicjatywy i Piknik, festynowa „Niespodzianka dla każdego”, a z jej uzysku wpłata na rzecz potrzebujących dzieci, tym razem na instrumenty dla Dziecięcej Orkiestry Dętej przy GOK Dobrzeń Wielki. Następnie wspólne występowanie z Radą Sołecką o oświetlenie „uliczne” w Parku SRI Świerkle i deski do przekrycia dachu wiaty, a z LZS GROM Świerkle w sprawie oświetlenia stadionowego boiska „GROMU”.

W sierpniu członkowie stowarzyszenia jako jedni z kilku delegacji wzięli udział w uroczystości pożegnania ks. radcy Jana Chodury – duszpasterza świerklańskiego, który zdecydował się przejść w stan spoczynku, a kiedyś poświęcił nowo założony Park SRI Świerkle. Prezentem był obraz olejny namalowany przez miejscową plastyczkę Beatę Słobodzian na zlecenie organizacji. Ujęty został na nim widoczny od strony amfiteatru kościół pw. Niepokalanego Serca NMP, w którym ks. Jan przez 12 lat odprawiał nabożeństwa.

We wrześniu Świerkle odwiedziła Amerykanka – potomek świerklańskich emigrantów z XIX w., efekt publikowanych między innymi w internecie artykułów „autora” na temat emigracji (temat podjęty przy pracach nad niniejszą publikacją). Za niedługo miała miejsce kolejna wizyta potomka emigranta świerklańskiego z USA. Tak w jednym, jak i w drugim przypadku goście zza oceanu zostali oprowadzeni po Świerklach, by mogli zobaczyć miejsca, gdzie ich przodkowie mieszkali. Artykuły to była jedna z form promocji Świerkli, w tym przypadku na całym świecie, które przyniosły takie – wyżej wspomniane zaskakujące efekty.

25 października odbyły się wybory w stowarzyszeniu. Zarząd i Komisja Rewizyjna pozostały w tym samym składzie osobowym, z zachowaniem dotychczasowych funkcji. Krótko po tym udział organizacyjny w opłatku seniorów, po czym stowarzyszenie podjęło prace nad konstrukcjami do zawieszania bannerów reklamowych w Sali Wiejskiej, od zakupu materiałów poprzez wykonanie do zainstalowania na miejscu. Stowarzyszenie wieszało – eksponowało najczęściej i najwięcej bannerów reklamujących sponsorów wspierającej organizatorów imprez, ale generalnie konstrukcje dla wszystkich były ułatwieniem, mającym ten walor, że można było zaprzestać przybijania wszelkich podobnych elementów na ścianach. W styczniu 2012 r. zakończono montaż. W tym czasie w Sali Wiejskiej odbywały się też kolejne zajęcia świetlicowe dla świerklańskich dzieci, prowadzone już wtedy na ogół przez świerklankę Nikolę Kałuża zaangażowaną przez GOK Dobrzeń Wielki. Pojawiał się na nich prezes stowarzyszenia, by je dokumentować fotograficznie i zaprezentować promująco w mediach, podobnie jak wiele innych zdarzeń, wydarzeń, następujących wtedy jedno po drugim: Turniej Tenisa Stołowego, Konkurs Symboliki Świątecznej „Wielkanocny Kosz”, Piknik z okazji Dnia Dziecka, Festyn „Dni Świerkli 2012”, ale przede wszystkim remont wiaty estradowej. To znaczące zadanie wykonała firma Zakład „Sokół” – Edward Nowak z Krynicy-Zdroju (Berest) na zlecenie płatnika – Urzędu Gminy Dobrzeń Wielki z puli „funduszu sołeckiego”, będącego w dyspozycji świerklańskiej Rady Sołeckiej. Stowarzyszenie i życzliwi organizacji też w tym pomogli (wiele kubików desek leżakujące od 2011 r. zostało bezinteresownie przeheblowanych w warsztacie Joachima Komor, które następnie pomalowały impregnatem członkinie stowarzyszenia). Na terenie całego Parku SRI Świerkle dokonało jeszcze kilku innych napraw i poprawek. Okazało się przy tym, że trzeba koniecznie przeprowadzić remont okazałej bramy wjazdowej i pomyśleć o wymianie wiele razy już naprawianego zestawu urządzeń zabawowych. Czym prędzej więc zaczęto wnioskować zarówno w tych kwestiach, jak i w sprawie remontu boiska utwardzonego, a przy tym o ścięcie dwóch wielopiennych topól przy nim rosnących. Nawierzchnia boiska w ich pobliżu była powybrzuszana, jak się później okazało w efekcie podejścia pod asfaltową warstwę korzeni topól.

19 października 2012 r. członkowie stowarzyszenia drogą głosowania zdecydowali o wystąpieniu z oficjalnym pismem do Rady Gminy Dobrzeń Wielki, jako wniosek firmowany także przez świerklańskiego radnego, do uwzględnienia w projekcie budżetu Gminy Dobrzeń Wielki na rok 2013. Jak się okazało był to jedyny wniosek ze Świerkli, w treści zawierający następujące punkty: wykup potrzebnych powierzchni z działek właścicieli indywidualnych, które stanowiły drogę już istniejącą przy boisku w kierunku cmentarza, zakup urządzeń zabawowych do Parku SRI Świerkle, remont kortu – boiska wielofunkcyjnego także w parku i przyznanie dotacji na wydanie niniejszej publikacji o Świerklach i po części o innych miejscowościach Gminy Dobrzeń Wielki. Na tym zebraniu prezes odniósł się również do przypadków nierespektowania przez członków prowadzących niektóre elementy poczynań stowarzyszenia tego, co się wcześniej ustaliło, zapisało. Dowolność ta skutkowała tym, że inni członkowie ujęci w zadaniach, pominięci, poczuli się zlekceważeni i zaczęli przebąkiwać o wystąpieniu ze stowarzyszenia, co przy stanie liczbowym bliskim minimum miało i ma szczególne znaczenie w kwestii uwarunkowań istnienia organizacji. Za problem równie niestosownie się jawiący prezes uznał także stosowanie podwójnych standardów w „aureoli współpracy” w gronie przedstawicielskim gremiów – organizacji zaangażowanych w świerklańskiej problematyce, co się przejawiło tym, że doszło z jednej strony do „cichego” sprawdzania drugiej w kwestii, kto i jak tę drugą wsparł, na dodatek w najgłupszy sposób, bo u samych darczyńców świerklańskich, a wystarczyło między sobą porozmawiać o nakręcających tę sytuację plotkarskich domniemaniach. Efekt był taki, że niektórzy wspierający zniechęcili się, na szczęście na jakiś czas, do świerklańskich poczynań społecznikowskich. Znacznie dłużej trwało odbudowywanie zaufania we wspomnianym przedstawicielskim gronie.

Tymczasem trwały roboty przy budowie oświetlenia parku i boiska. W grudniu je ukończono (poprawki, ustawienia lamp na boisku przeprowadzono w następnym roku). Dla stowarzyszenia, ale przede wszystkim klubu LZS GROM Świerkle była to radosna chwila i coś, co podniosło standard miejsca, ale i samych Świerklach. Jak zwykle nie wszyscy spoza grona stowarzyszeniowo-sportowego byli nim tak samo zachwyceni, ale cóż, nie pierwszy raz. Tymczasem zaczął się kolejny rok funkcjonowania stowarzyszenia SRI Świerkle według nowego, inicjatywnego kalendarza, w którym we wszystkich poczynaniach zdecydowano akcentować rok 2013 jako jubileuszowy – 240-lecia istnienia Świerkli (Horst). Nastąpiło to już podczas styczniowego „wodzenia niedźwiedzia”, nad organizacją którego stowarzyszenie wzięło patronat, a uczestnicy (całkiem nowa debiutująca ekipa) uzbierane datki (1500 zł) zdecydowali wpłacić na fundusz remontu witrażowych okien kościelnych. Później podobnie: w czasie trwania XII Otwartego Turnieju Tenisa Stołowego, organizowanego we współpracy z LZS GROM Świerkle („udziałowiec większościowy”), konkursu symboliki świątecznej „Wielkanocny kosz” – impreza wspólna z GOK Dobrzeń Wielki i stowarzyszenia, Pikniku, Festynie Dni Świerkli 2013 przeprowadzonym i przygotowanym przez GOK Dobrzeń Wielki, Radę Sołecką Świerkli, SRI Świerkle i LZS GROM Świerkle. W międzyczasie zostały zakupione z Funduszu Sołeckiego deski na remont bramy Park SRI Świerkle. Przeheblował je członek stowarzyszenia Joachim Komor w swoim warsztacie, a panie „stowarzyszone” pomalowały je impregnatem. Z okazji jubileuszu udało się też „załatwić” ujęty w wydatkach z Funduszu Sołeckiego zakup urządzeń zabawowych, które firma Faktor z Węgier (Gmina Turawa) zamontowała w miejscu byłych, zdemontowanych, w enklawie dla dzieci w Parku SRI Świerkle. Miało to miejsce późną jesienią u progu piętnastolecia istnienia organizacji – jubileuszu przypadającego w czerwcu 2014 r., a więc czasie odpowiednim także na podsumowania. Niewielkiej trzeba było fatygi, by stwierdzić, że stowarzyszenie swymi inicjatywami przyczyniło się znacząco do zmian wizerunkowych i rozwojowych Świerkli, sprawiając, że pojawiło się w niej sporo stałych, wymiernych elementów i miało miejsce szereg sytuacji o charakterze integracyjnym, biesiadnym, artystycznym, wychodzącym na przeciw zapotrzebowaniu mieszkańców Świerkli. Stowarzyszenie SRI Świerkle zapisało się jako inicjator, współsprawca czy samodzielny twórca, na „swoim” użyczonym terenie – Parku SRI Świerkle i jego przyległościach oraz innych miejscach we wiosce, np. skwerku w centrum wioski, Sali Wiejskiej i jej otoczeniu itd.

Zaistniał tenis stołowy w postaci cyklicznych Otwartych Turniejów Tenisa Stołowego, klub LZS GROM z drużyną piłki nożnej i bazą w pełni wyposażoną, Park SRI Świerkle z „kortem” do gry w piłkę ręczną, „siatkówkę”, tenisa, koszykówkę itd., z enklawą dla dzieci z urządzeniami zabawowymi. Jest Sala Wiejska z zapleczem, gdzie stowarzyszenie prowadzi ekspozycję obrazową świerklańskich wydarzeń, gdzie jakiś czas zajmowało się wystrojem. Stowarzyszenie „zabierało głos” w sprawie kanalizacji, melioracji, budowy dróg, „być albo nie być” szkoły i przedszkola (uniknięcia likwidacji tych placówek). Za sprawą „Niespodzianki dla każdego” organizowanej wespół z Radą Sołecką z pewnością zasadniczo przyczyniło się do tego, że mieszkańcy na swych posesjach posadzili mnóstwo „wygranych fantów” – drzew i krzewów (setki, jeżeli nie tysiące), uzupełnili swój sprzęt AGD, park rowerowy, gospodarczy itd., itd., a także kulturalny – książki, obrazy, sprzęt audio-wizualny. Mieszkańcy Świerkli, dorośli i dzieci, przeżyli piękne chwile na imprezach integracyjnych, a samo Świerkle przybrało walorów wizerunkowych. Obok wielkich spraw na bieżąco realizowane były mniejsze, proste, podstawowe, jak koszenie, sprzątanie, pielęgnacja, gospodarka śmieciami. Były spotkania okazjonalne, zabawy i wiele innych przejawów aktywności wewnątrz organizacji, której liczebność i skład od lat nie zmieniały się. Do dziś „wytrzymali”: Teresa Bednorz, Danuta Jałowy, Wioletta Jeger, Marianna Jendryca, Gabriela Jurek, Bernard Kałuża, Waldemar Kesner, Rafał Knopp, Joachim Komor, Norbert Komor, Edyta Kokot, Maria Konieczko, Józef Moczko, Barbara Prudlik, Artur Przepióra i Henryk Różaniecki. Realizacja ich inicjatyw, była możliwa dzięki sprawczej roli Urzędu Gminy Dobrzeń Wielki, radom Gminy Dobrzeń Wielki i kolejnym wójtom: Alojzemu Kokotowi, Ryszardowi Śnieżkowi i Henrykowi Wróblowi, mającej miejsce także w przypadku wydania niniejszej publikacji, otwartej gotowości do pomocy GOK-u Dobrzeń Wielki (szczególnie w osobie dyr. Gerarda Kasprzaka, nieraz ponadnormatywnej, bez względu na porę dnia), darczyńców (sponsorów), w ostatnich latach byli to przede wszystkim: Kraft – Usługi Elektroinstalacyjne, SCHODY – KOMOR (Świerkle), WOTRANS – Krzysztof Woźny (Świerkle), Usługi Budowlane WP – Walter Panic (Świerkle), Usługi Remontowo-Budowlane – Waldemar Joniec (Świerkle), Inet – Waldemar Kesner (Świerkle), Mini-Market – „Róż – Pol” (Świerkle), Zakład Ogólnobudowlany – Rafał Moczko (Świerkle), Przewóz Osób „Lech-Trans” – Krzysztof Lesiewicz (Czarnowąsy), Elkom sp. z o.o. – Brzezie, Bank Spółdzielczy Dobrzeń Wielki, sklep spożywczy – Stotko (Dobrzeń Wielki), restauracja „Pod Lasem” (Dobrzeń Wielki), Tartak „Sochor” – Brynica, Tartak „Kociok” – Chróścice, Tadej Materiały Budowlane – Chróścice, Firma MP – Marek Pietrek (Zagwiździe) i inni.

Stowarzyszenie Rozwoju Inicjatyw SRI Świerkle w roku swego jubileuszu 15-lecia istnienia po kolejnych imprezach: XIII Otwartym Turnieju Tenisa Stołowego, Konkursie Symboliki Świątecznej „Wielkanocny Kosz”, „Pikniku” – Plenerowym Spotkaniu Integracyjnym, Festynie „Dni Świerkli 2014”, na których akcentowało ten fakt, w dalszym ciągu czyniło starania w kwestii wydania II części – niniejsza publikacja Świerkle (Horst) w Gminie Dobrzeń Wielki, uzupełniając ją treściami dotyczącymi bieżącego roku.

Wiosną Rada gminy Dobrzeń Wielki doceniła jubilata (SRI Świerkle), a w tym przede wszystkim mieszkańców Świerkli, i przyznała z rezerw budżetowych sumę na zakup urządzeń tzw. Siłowni Zewnętrznej. Urządzenia zostały zamontowane w obrębie enklawy dla dzieci Parku SRI w Świerklach – miejscu ogólnodostępnym, którego gospodarzem jest Stowarzyszenie.

W międzyczasie 22 września, śmiało można stwierdzić – zmarł przyjaciel wydawcy – Stowarzyszenia Rozwoju Inicjatyw Świerkle, Manfred Unruh, powszechnie znany jako GOK-owski „D.J. Manek”. Wiele razy robił oprawę muzyczną imprez, których stowarzyszenie było organizatorem albo współorganizatorem. Delegacja stowarzyszenia była na jego pogrzebie w Chróścicach, by oddać mu należną cześć.

29 sierpnia 2014 r. na zebraniu członków Stowarzyszenia jeden z punktów porządku obrad dotyczył „świerklańskiej kroniki” – Świerkle (Horst) w Gminie Dobrzeń Wielki. Padały komentarze, uwagi, wymieniano spostrzeżenia, a na ich podstawie zostały sformułowane ustalenia dotyczące rozprowadzania książki i wszelkich postępowań z tym związanych. Powzięto również zamiar wyrazistego zakończenia roku jubileuszu w sylwestra „jubileuszowym balem”, co pewnie nastąpi.