70-lecie LZS

            Jest tak od dziesiątek lat, że gdy pojawi się np. w przestrzeni werbalnej termin „elzetes”, to już niemal podświadomie przechodzimy na kojarzenie ze sportem związane, nawet nie analizując znaczenia części składowych tego skrótu słownego: LZS – Ludowe Zespoły Sportowe. Nie bez przyczyny, bo przecież od dawna obejmuje niemal cały ruch sportowy pozamiejski w kraju, swymi strukturami generalnymi, jak i lokalnymi, w tym np. najniższymi – klubowymi.

            Dziś LZS obchodzi swoje 70-lecie istnienia – właściwie sportowego funkcjonowania, co oznacza, że tego początki miały miejsce w 1946 r., krótko po zakończeniu wojny, więc w warunkach bardzo trudnych gospodarczo i społecznie, obecnym pokoleniom raczej trudnym do wyobrażenia. Doświadczone wojną społeczności, tak stratami w ludziach, dobytku, jak i psychiczno-duchowymi doznaniami, chciały czym prędzej wrócić do w miarę normalnego życia, przyczyniając się temu z możliwie jak największym poświęceniem. Trzeba było struktur i liderów lokalnych, by ująć tą siłę w działaniu w sumie na swoją korzyść, w obliczu gdy pomoc krajowa, czy zewnętrzna była ograniczona. Słowem trzeba było samemu sobie pomóc w gospodarowaniu i organizowaniu życia codziennego, w tym sportowego.

            W wioskach istniały już Związki Samopomocy Chłopskiej, które miały wpisane w programie działania także rozwój sportu. Gdy więc w 1946 r. założono pierwszy w Polsce LZS, to został „podpięty”, podobnie jak kilka następnych, pod Inspektorat Wychowania Fizycznego i Sportu przy Głównym Zarządzie Samopomocy Chłopskiej. Ruch Ludowych Zespołów Sportowych szybko się rozwijał i jeszcze przed 1950 r. zostały utworzone struktury wojewódzkie i powiatowe. Natomiast na poziomie konkretnej wioski (wtedy gromady) rodzącym, czy odradzającym się sportem zajmowały się Rady Sportu Wiejskiego przy Związkach Samopomocy Chłopskiej. LZS-y miały wtedy prowadzić działalność w zakresie wychowania fizycznego i sportu, propagować te kwestie na terenie swojej miejscowości, a w działaniach mieć na uwadze podnoszenie poziomu sportowego i kulturowego swoich członków. Wiele więc spoczęło na ich barkach, organizowali się, starali o swoją bazę – boisko, zaplecze i sprzęt, realizowali rozgrywki i organizowali związane z tym dojazdy, treningi i szkolenia. Było to więc uprawianie sportu i udzielanie się społecznie z dodatkowym efektem – integrowaniem środowiska, często różnego pochodzenia – miejscowi i przybysze.

Antoni Janik (1905-1985r).jpeg
Antoni Janik (1905-1985 r.)

            Tak było właśnie w Czarnowąsach, gdzie w 1945 r. pojawił się Antoni Janik – nauczyciel z Częstochowskiego, który miał uruchomić nauczanie w miejscowej szkole i w dalszej kolejności przeprowadzić tzw. „kursy repolonizacyjne”. Był też wielkim zapaleńcem, a wręcz działaczem sportowym. Już jesienią tego samego roku sformował drużynę piłkarską, która jeszcze nie miała w zasadzie z kim grać, bo podobnych nie było w szerokiej okolicy, a te, które instniały funkcjonowały pod różną egidą. 16 marca 1946 r. Antoni Janik i lokalni działacze: Kazimierz Lachowski, Stefan Grefling, Karol Felger, Alojzy Zośka i inni złożyli stosowne dokumenty i zostali zarejestrowani w Opolu jako pierwszy Ludowy Zespół Sportowy w Polsce pod oficjalną nazwą LZS Swornica Czarnowąsy (Swornica – rzeczka płynąca obok bazy klubowej). Z początku grano tylko w piłkę nożną, z czasem pojawiły się kolejne sekcje, w tym sekcja piłki ręcznej kobiet. Dziewczyny miały swoje osiągnięcia, podobnie jak ich koledzy z drużyny piłki nożnej, a niektóre zawodniczki występowały później w różnych renomowanych klubach.

            Klub LZS Swornica Czarnowąsy miał swoje wzloty i upadki z zagrożeniem istnienia włącznie, podobnie niektóre kluby w okolicy, co miało na ogół związek z utratą bazy – boiska, brakiem środków na funkcjonowanie i prowadzenie rozgrywek, co czasem skutkowało odpływem zawodników (za dobrego zawodnika kluby z wyższych lig skłonne były dać coś dla wsparcia potrzebującego). Tak się starano zaradzać sytuacjom trudnym w obliczu słabego wsparcia przez władze gminne – wpierw Zarządów Gmin, później Gromadzkich Rad Narodowych, czy Gminnych Rad Narodowych. Niewielkie pole manewru mieli urzędujący przy nich odpowiednio: Koordynatorzy Sportu, czy później Gminne Zrzeszenia LZS. LZS-y w dużej mierze same musiały starać się o środki na swoje potrzeby. Mimo tych i innych trudności sport stał na dobrym poziomie, co było w dużej mierze przełożeniem wielkiego zaangażowania działaczy i gremialnego udziału młodzieży w zrzeszonym sporcie. Przez dziesięciolecia wiele się zmieniało, ale zawsze ważnym był czynnik poświęcenia się sportowi, idei uprawiania sportu, szczególnie na najniższym poziomie – wiejskim, gdzie bez społecznego podejścia do niego w ramach LZS-u osiągnięcia nie były by tak ewidentne.

foto 2.jpeg
Zawodnicy piłki nożnej (stojący – LZS Swornica Czarnowąsy, siedzący – drużyna przeciwnika): Gerhard Sośnik, Joachim Krawiec, Mieczysław Suszniak, Herbert Witek, Joachim Lesik, Joachim Gonsior, Franciszek Cyris (Igel), Bolesław Twardowski, Rudolf Stotko, Alfred Urban (Kaizer) i Arnold Koszyk.

            70-lecie LZS jest świętem krajowym, świętem sportu ludowego w całym kraju, obchodzonym przez sportowców i działaczy wiejskich klubów, a dziś już także w dużej mierze miejskich. W czarnowąskim LZS Swornica – protoplaście sportowego ruchu ludowego jubileuszowe obchody rozpoczęto. Mają one miejsce również w innych klubach, które później zaistniały jako reaktywowanie sportu, lub organizowanie go od podstaw, np. w okolicznych (szczególnie Gminy Dobrzeń Wielki) miejscowościach: w Dobrzeniu Wielkim, Chróścicach, Kup i Świerklach i poniekąd w miejscowościach, gdzie już kluby nie istnieją, np. w Dobrzeniu Małym, Borkach, Brzeziu, Krzanowicach i Wróblinie. Dziś w większości miejscowości wymienionych jako pierwsze są piękne obiekty sportowe, a taki klub jak LZS Victoria Chróścice może się pochwalić kilkunastoma sekcjami, podobnie LZS TOR Dobrzeń Wielki, LZS Swornica Czarnowąsy i poniekąd LZS Kup. Relatywnie dobra sytuacja jest także w LZS Grom Świerkle, a niezrzeszonym sportem też bogatym mogą pochwalić się Borki i Dobrzeń Mały. Jest to w dużej mierze zasługa wielkiego grona zawodników i działaczy, ale także szczodrej Gminy Dobrzeń Wielki. Znaczącą rolę odgrywa w dalszym ciągu Gminne Zrzeszenie LZS, aktualnie zainteresowane bardziej, jak się wydaje lekkim sportem. Bez wątpienia jako lider działaczy LZS jawi się tu Gerard Halama, który jest przewodniczącym Wojewódzkiego Zrzeszenia LZS i zarazem przewodniczy Gminnemu Zrzeszeniu LZS Gminy Dobrzeń Wielki. Od bardzo wielu lat żyje LZS-em, a teraz włącznie z szeroką rzeszą swoich kolegów sportowców mają honor też świętować jubileusz 70-lecia.

foto 3.jpeg
Drużyna piłki ręcznej: Rudolf Piechaczek – trener, Gertruda Kesler, Róża Marynik, Anna Knosala, Łucja Kołodziej, Gertruda Knosala, Ruta Smyk, Krystyna Gąska, Cecylia Mehl (Leta), Helena Moczko, Halina Kasprzak.

            Ruch pod nazwą Ludowe Zespoły Sportowe ma więc czym się wykazać, a tym samym powody, by świętować. W skali kraju jest w nim zrzeszonych 8 tysięcy klubów, co daje 300 tysięcy zawodniczek i zawodników, z których niektórzy zdobywali laury na Olimpiadach, Mistrzostwach Świata i Europy. Zrzeszenie Ludowe Zespoły Sportowe jest największą organizacją sportową w Polsce, której struktury zaczynają się na Gminnym Zrzeszeniu LZS, poprzez powiatowe i wojewódzkie, kończą się na krajowych. Ich działalność wyraża się tysiącami organizowanych imprez z setkami tysięcy zawodników, nie tylko zrzeszonych sportowców. LZS-y posiadają Ośrodek Szkoleniowy w Mielnie oraz 4 ośrodki szkoleniowo-wypoczynkowe: w Ręcznie (woj. Łódzkie), Opolu, Nowej Bystrzycy i Pile.

            Ludowe Zespoły Sportowe aktualnie prezentują wysoki poziom zarówno swoją bazą, zawodnikami i działaczami, są otwarte dla młodzieży, która może z ich oferty skorzystać, rozważając swój sposób na życie, może sportowy, niekoniecznie wyczynowo, a na początek chociażby próbując wziąć udział w imprezach organizowanych w związku z obchodami 70-lecia LZS.

 

                                                                       J. Moczko – Świerklanin