Halloween 2011

dynie.jpeg

Od dawna „na wszystkich świętych”

 

         W każdej społeczności, nawet najmniejszej kultywuje się różne zwyczaje, często o nieodgadnionej zamierzchłej przeszłości. Co niektóre pewnie jeszcze z pogańskim rodowodem, przez wieki modyfikowane, aktualizowane, dziś inny mają wymiar, więcej folklorystyczny. Po staremu jednak przypisane są konkretnemu czasowi, okazji, świętom. Czas „Wszystkich Świętych” też taki jest. Od niepamiętnych czasów „straszy się” wtedy, a to czerepem zmyślnie wydrążonej dyni o uduchowionej fizjonomii wewnątrz podświetlonej świeczką, a to jakimiś ognikami, pohukiwaniami. Obecnie wespół z przyżenionym halloweenem te same spełniają odczyniania. Jest trochę więcej maskarady, ale duch taki sam. Wiąże się też z tym nie mało przygotowań, a mimo to z roku na rok więcej jest straszącego obrządku, dyni wystawionych przed domami na pewno.

 

                                                        J. Moczko - świerklanin