Jadąc przez Brzezie

brzeziegasth.jpeg

Jadąc przez Brzezie nie da się nie zauważyć zmian. Co rusz jakaś
budowa, a między nimi rozbiórki starej materii mieszkaniowej i gospodarczej.
Stare ustępuje nowemu, raczej przemysłowemu, od elektrownianych opłotek
zaczynając, na centrum wioski kończąc. Widać też indywidualne starania
mieszkańców, rozbudowujących swe domostwa. Ostatnio także Sala Wiejska –
mienie gminne, poddana została remontowi, właściwie dach sali. Roboty
wykonała firma Zakład Dekarsko- Blacharski Andrzej Wenzke. Koszt
przedsięwzięcia zamknął się w kwocie 54 tys. zł., płatnik Urząd Gminy
Dobrzeń Wielki.
Na współczesnym zdjęciu Sala Wiejska w remoncie. Sala to ta część,
przy której stoi rusztowanie. Zasadniczy budynek miejsca jest własnością
prywatną. Kiedyś też był, ale razem z salą. Taki stan widać na archiwalnej
fotografii. Właścicielami od niepamiętnych czasów była rodzina Stock, zacna
protestancka familia. Całość pod szyldem „Gasthaus u. Fleischerein K. Stock“.
Od frontu był sklep rzeźniczy i prawdopodobnie przez jakiś czas poczta. Z
lewego boku wchodziło się do restauracji i do sali. Sali z piękną sceną i
bocznymi kulisami. W kadrze na pierwszym planie grupa ludzi, a wśród niej
Karl Stock – właściciel z żoną, personel i przypadkowi goście. Rok 1945 to kres
tej sytuacji. Z dotychczasowego Finkenstein a od tego momentu Brzezia
Stockowie zniknęli. Dziś jedynym niewielkim śladem po nich to resztki
nagrobnej płyty na resztkach protestanckiego cmentarza (foto).
Zabudowa przechodziła różne koleje. W końcu rozdzielona
funkcjonowała różnie. W miejscu gdzie kiedyś było Fleischerei – sklep mięsny,
parę razy funkcjonował jakiś punkt handlowy. Ostatni całkiem niedawno
zamknięto. Dziś też śladu już po nim niema. Sala bez zaplecza, różnie sobie
radziła. Czeka ją też pewnie remont, a po nim będzie lepiej, czego brzezianom
życzy niniejszym


jadac przez przezie dodac.jpeg
J. Moczko - świerklanin