Gertuda Marsolek (Trudka) sp. (1921-2011)

trudka2.jpeg
Postać rozpoznawalna w środowisku, w okolicy a i pewnie daleko dalej.
Kojarzona powszechnie z grupą folklorystyczną, którą współzakładała Trahten
Gruppe Czarnowanz a ta z kolei z nią – Trudką.
Trahtengrupy już dawno nie ma a dziś już także jej, zmarła 09.10.2011 r.
Pochowano ją na cmentarzu Św. Anny opodal cmentarza polowego.
Niedawno obchodziła swe 90-te urodziny i choć o lasce czasem nawet o
dwóch (kul nie znosiła) nie narzekała specjalnie na swój los. Ożywiała się z
iskierką w oku gdy rozmowy schodziły na wspominki o „jej grupie”, o
występach, o próbach, wyjazdach i przygotowaniach strojów (wszystkie w
sumie setki uszyła sama). Ciągle żyła tym światem a przecież Trahtengruppe
Czarnowanz nie istniała już prawie 10 lat. Z drugiej strony nie dziwota, bo
przecież przedtem ponad 10 lat zespół święcił tryumfy „na scenach”, nawet za
granicą, przydając wizerunkowi wioski, gminy, miejscowej Mniejszości
Niemieckiej promocyjnego splendoru. Promocja była to kolorowa, roztańczona
i rozśpiewana. Tak to było odbierane szczególnie w odniesieniu do
mniejszościowego trendu.
W pamięci wielu „Trudka” taka – pozytywnie zakręcona – pozostanie, na
pewno w pamięci swych dorosłych tańczących wychowanków, już dziś często
ojców i matek.
Gertruda Marsolek urodziła się 20.08.1921 w Borkach. Ojciec – coś
lepszego niż „hajer” pracował „na grubie”. Dobrze zarabiał. Choć ciągle w
delegacji nie musiał się martwić o Trudkę, uczyła się dobrze. Ukończyła dobre
szkoły w mieście i tam też w dobrym geszefcie w rynku znalazła pracę.
Opolskie damy przychodziły kupować materiały a jak chciały to mogły według
najnowszej mody zamówić kreacje. Czasem były to istne cuda, czasem cudeńka,
szczególnie gdy chodziło o uszycie czegoś extra dla małej dziewczynki. Żywe
kolory, wstążki, błyskotki, falbanki, to najlepiej wychodziło Gertrudzie, a że
porywała ją też prosta muzyka ludyczna, zaowocowało to pasją w kulturze
Trahten – ludowej w tym również niemieckiej. Bezgranicznie mogła się jej
oddać dopiero „na emeryturze” wiele lat później u zarania lat 90-tych ubiegłego
wieku gdy legalizowała się Mniejszość Niemiecka. Tak jak Trudka tak i parę
osób z nią działających, sam zespół także godnie są większego opracowania i
takie pewnie wkrótce się ukaże.


trudka.jpeg
(na zdjęciach: 1 – Trahtengruppe Czarnowanz z szefową Gertrudą Marsolek na
festynie w Świerkli w 2000 roku, 2 – miejsce spoczynku – grób na cmentarzu
Św. Anny w Czarnowąsach).

J. Moczko - świerklanin