Drzewo nie wytrzymało

drzewo.jpeg

To był kolejny gorący dzień. Nie tyle spiekota palącego słońca, co duchota
zwrotnikowego powietrza była trudna do zniesienia. Wszędzie: na otwartym polu, w cieniu,
pod dachem. Na dodatek bezwietrznie. Jedynie „klima” mogła coś pomóc. Gdzieś tak koło
17.00 pogoda się załamała, zaczęło wiać, padać. Momentami robiło się sztormowo.
Mocniejszy wir przeleciał „po Górce” za Surowiną, ukręcił sporą część okazałego drzewa i
powalił na drogę, szczęście że akurat nikt nie przejeżdżał. Co prawda reporterzy TVN24 tego
nie uchwycili, ale na naszej fotce jakoś to zostało „złapane”.

J. Moczko – Świerklanin