Procesowanie scaleniowe

Zebranie w gronie Komisji Scaleniowej 23 maja 2012 roku było przymiarką do przewidzianych w procesie scaleniowym spotkań z uczestnikami scalenia mających doprowadzić do przyjęcia, każdego uczestnika z osobna, wypracowanego „nad mapami scaleniowymi” wespół z przedstawicielami Krakowskiego Biura Geodezyjnego, na tym spotkaniu „dobrych rozwiązań” tzn. takiego zamiennego lub zmienionego kształtem gruntu by scalenie miało sens a inwestor mógł zacząć budowę Gospodarstwa Ogrodniczego. Z „figur” jakie na mapie zakreślali co bardziej zainteresowani i adekwatnych propozycji „biura” wydaje się kompletnie zaskakujących tych pierwszych, nie dało się wypracować jednej zadawalającej i tak już zostało.

         W międzyczasie padło pytanie po adresem „biura” i przedstawiciela Starosty Opolskiego: czy w stosunku do uczestników scalenia którzy sadzą drzewka „na swoim” ma zastosowanie „punkt” z przepisów o scalaniu gruntów że jakiekolwiek ruchy uczestników scalenia w stosunku do swoich działek objętych scaleniem muszą się odbywać za zgodą prowadzącego scalenie Krakowskiego Biura Geodezyjnego.

SDC18848.jpeg

         Wydaje się że stanowiska stron w scalaniu wcale się nie zbliżyły wręcz odwrotnie w odniesieniu do sytuacji zaistniałych już kiedyś. Z perspektywy pięciu już co najmniej lat toczących się starań w sprawie budowy szklarni najbliżej porozumienia było jesienią 2010 roku kiedy to na tzw. tajnym zebraniu członków scalenia zdecydowano że trzeba się w końcu z inwestorem ułożyć, niech się tylko cofnie trochę „z planami” od zabudowy wioski. Nie koniecznie aż do samego rowu – linii przedtem jak się okazuje znowu dziś „grubo znaczonej” w spotkaniach nad mapami scaleniowymi. Szkoda że zlekceważono ten moment. 

 

                                      J. Moczko – świerklanin