Ze Świerkli

            Koniec wakacyjnej przerwy świerklańskie przedszkolaki przyjęły z radością, bo pewnie w przedszkolu fajnie jest, co można wywnioskować z wyrazu ich min. Nie tylko z tej racji, że to akurat czas posiłku, ale głównie dlatego, że wesołej gromadce jest wesoło, miło, że każdy świetnie się bawi, a panie wychowawczynie razem z nimi, wymyślając co rusz coś nowego, przy tym edukacyjnie. Dzieci jest dwadzieścioro dwoje, panie trzy – Justyna Łazik, Celina Papała i Sylwia Kohsyk.SDC11682.jpeg

            W placówce za przepierzeniem jeszcze coś się dzieje, coś tam szlifują, czyszczą, czasem borują, dyskretnie, by w sumie dodać „metrów” dla milusińskich. A na zewnątrz opodal?...

 

            Odgromy badają, mierzą, polepszają, by było bezpiecznie w razie burzy. SDC11160.jpegTaki przegląd okresowy, bardzo istotny, zalecany i pożądany, nie tylko w tym przypadku, wszak burz, trąb i innych żywiołów przybywa.

 

            A we wsi dożynki. Tyle, że tylko w kościele, bez „umzugu” (przejście przez wieś z koroną w towarzystwie przebierańców) i bez zabawy dożynkowej (może będzie w innym terminie). Ale te elementy tego samego dnia (niedziela 2 września 2012 r.) znalazły swoje miejsce i realizację w Chróścicach na dożynkach gminnych. fwdtekstyizdjciaodpanamoczki1.jpegTam świerklańska ekipa była (foto). Natomiast to, co dla świerklan najważniejsze „swój zniwniołk w kościele” miał miejsce na porannej mszy świętej. Starostowie dożynkowi Irena i Walter Panic złożyli ofiarne dary z tegorocznych plonów, ksiądz Franciszek Lehnert poświęcił wszystkie plony rolne złożone przed ołtarzem, koronę, błogosławił wszystkim i podziękował za żniwniok.

 

            Wiata jak nowa, choć swoje lata już ma, nazywają ją też szałasem. Jedno i drugie tak naprawdę nie oddaje jej właściwego wizerunku i przeznaczenia. Jest spora i w zależności od okoliczności bywa estradą amfiteatralną, obiektem plenerowych spotkań, trybuną dla kibiców, ale na co dzień jednym z elementów (zasadniczym) relaksacyjnych w Parku Stowarzyszenia Rozwoju Inicjatyw Świerkle. Została postawiona u zarania istnienia stowarzyszenia w czynie społecznym, rękoma członków w 2000 r. Była doglądana, konserwowana, ale że drewniana, na powietrzu, mimo wszystko niszczała. Wymienienie tego co zmurszałe, spróchniałe stało się koniecznością i to akurat się dokonało. Znów z dużym udziałem społecznej inicjatywy, tym razem bardziej planowo i z większym rozmysłem. Podobnie jak przed laty najczarniejszej roboty w sensie dosłownym podjęły się „dziewczyny” ze stowarzyszenia (foto), tzn. smarowania desek impregnatem czarnym, tłustym i brudzącym. wiata2.jpegDwa dni ofiarnej pracy. Na długo przedtem jednak trzeba było zrobić obmiar, zamówić deski, odpowiednio ułożyć do schnięcia, setki desek, przeheblować, znów ułożyć, tym zajęli się chłopy, między tym, tu i tam trzeba było je przewieźć, w tym pomogła Rada Sołecka.

            Demontażu i montażu pokrycia obiektu w czynie społecznym w dzisiejszych uwarunkowaniach nie dało się zrobić. Robota specyficzna, niebezpieczna i na wysokości. Z braku chętnych podjęli się jej „górale” zaprzyjaźnieni ze Świerklą, a dokładnie Zakład „Sokół” – Edward Nowak z Krynicy-Zdroju (Berest). wiata.jpegSprawił się doskonale, co widać na fotografii. Obiekt prezentuje się świetnie, słowem „wiata jak nowa”. Materiał i robocizna zostały pokryte ze środków gminnych z puli funduszu sołeckiego w porozumieniu z Radą Solecką.

            Prezes stowarzyszenia Józef Moczko w imieniu swoim, ale przede wszystkim organizacji, której programowym punktem był ten remont dziękuje wszystkim, którzy pomogli w jego realizacji, a gminie za sprawcze wsparcie środkami.

 

            Obok nowo remontowanej wiaty w tym samym parku są też inne obiekty, mniejsze, zabawowe, w enklawie dla dzieci. Niektóre są starsze niż sama wiata. Są też już sfatygowane, ale sprawne i bezpieczne, bo ciągle się o nie dba. Permanentnie co roku wymienia się podejrzane elementy w czynie społecznym, siłami członków stowarzyszenia – gospodarza parku, który z wolna przymierza się do wymiany tego „taboru zabawowego”. obokwiaty.jpegMa on bowiem już swoje lata, a że dzień w dzień jest użytkowany, zakłada się, że będzie jeszcze dopuszczony do powszechnego użytku na rok, góra dwa. Na fotografii taka bieżąca naprawa huśtawki i konstrukcji grodziskowej w asyście użytkowników.

 

 

                                                                       J. Moczko – Świerklanin