Patronowie ulic ul. Ks. Karola Łysego

 

          ks lysy.jpeg

 

  Ks. Karol Łysy urodził się 14 października 1937 r. w rodzinie Antoniego i Anastazji z domu Lizoń, w małej śródleśnej miejscowości fryderycjańskiej Leśna (wtedy Leschna, a od 1938 r. do 1945 r. Mühlendorf) pod Olesnem, jako czwarte z sześciorga w sumie dziecko. Rodzice starali się zapewnić dzieciom przyzwoity byt, więc oprócz pracy na niezbyt wielkim gospodarstwie Antoni musiał się też imać innych zajęć. Dbali też o solidne wychowanie swych dzieci w głębokim duchu religijnym. Swój kościół mieli w pobliskim Wachowie, stary, drewniany, filialny pod wezwaniem Św. Wawrzyńca, a parafialny pod wezwaniem ŚŚ. Mikołaja i Małgorzaty w Wysokiej. Szkoła podstawowa była na miejscu w Leśnej, tyle że niepełna, więc kończyło się ją w Wachowie. Taką kolej elementarnej edukacji zaczął również Karol, ocierając się jeszcze o niemieckie czasy. Tak on, jak i starsze rodzeństwo, z wyjątkiem najstarszego Rocha, któremu przypadło wojować na wojnie i akurat był w niewoli, teraz chodzili do polskiej szkoły. Gdy wyczekiwany pierworodny wrócił, w mig nauczyli go „po polsku” (później Roch kształcił się dalej i został księdzem).

            Wszyscy uczyli się dobrze, a w domu też trzeba było pomóc. Który miał fach i to mu starczało, wyjeżdżał z ojcem na górniczy Śląsk remontować kościoły. Tymczasem Karol po ukończeniu szkoły podstawowej realizował swe trochę wcześniej podjęte postanowienie – pójście w ślady starszego brata. Choć czasy dla Kościoła były mocno niesprzyjające, wstąpił do Niższego Seminarium Duchownego w Gliwicach. Po roku przyszło mu jednak naukę przerwać, by krótko potem podjąć ją znów w Opolu w liceum dla pracujących. Tam zdał egzamin dojrzałości – maturę – w 1957 r. Po czym wstąpił do Wyższego Seminarium w Nysie. Święcenia kapłańskie otrzymał 20 czerwca 1965 r. z rąk ks. biskupa Wacława Wyciska w Kościele Św. Piotra i Pawła w Opolu. Krótko po tym skierowany do Zabrza rozpoczął swą posługę kapłańską w kościele pw. Św. Antoniego. Tam był do 1968 r. Później został wikarym w parafii Św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Toszku do 1972 r., u św. Jacka w Bytomiu do 1975 r., następnie w parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Raciborzu do 1976. W tym samym roku skierowany do parafii św. Piotra i Pawła w Łubnianach kontynuował pracę duszpasterską jeszcze jako wikary przy proboszczu, ks. Jerzym Maince, a gdy on zmarł w 1977 r. został mianowany przez ks. biskupa Ordynariusza Alfonsa Nossola proboszczem.

lysy i kościół.jpeg

            Znał już środowisko i w nim dawał się poznawać jako dobry duszpasterz i gospodarz. Z poświęceniem służył parafianom, był blisko nich, także dlatego, że w pracy duszpasterskiej podtrzymywał Śląskie tradycje, żywo interesował się życiem wiernych, także tym sportowym – fan miejscowego klubu sportowego LZS Śląsk Łubniany.

            Od początku proboszczowania w Łubnianach zatroskany parafialną materią: kościołem, plebanią, cmentarzem, a także klasztorem. Wspólnie z Radą Parafialną i wspólnotą parafialną wiele w tych obszarach dokonał. Przeprowadził odnowę kościoła i plebanii, a na cmentarzu budowę okazałej kaplicy pogrzebowej. Ta budowa to było większe przedsięwzięcie, ale wyjątkowo sprawnie i szybko zrealizowane, w 1995 r. zaczęto, a następnego roku ukończono. W święto zmarłych 2 listopada podczas Mszy pontyfikalnej, odprawionej przez ks. biskupa Jana Kopca w intencji tych, którzy przy niej pracowali i ofiarodawców, została poświęcona. Mszę koncelebrowali: ks. Dziekan Czesław Kwiatkowski, ks. dr Hubert Łysy (syn młodszego brata ks. Karola, Jana), o. Kapistran, o. Adrian i ks. proboszcz Karol Łysy. To były wielkie chwile w parafii, budujące, ale były też inne, choć nie dotyczące bezpośrednio kościoła. Otóż w 1999 r. odeszły z klasztoru w Łubnianach, klasztoru z historyczną przeszłością Siostry Służebniczki Najświętszej Maryi Panny – efekt generalnego spadku powołań duchownych, co też martwiło proboszcza.

            Ks. Karol Łysy w swej pracy duszpasterskiej, podtrzymując tradycyjną religijność śląską w łubniańskiej parafii, ożywił ją nowymi elementami, przydając wspólnocie silniejszej więzi w wierze. 25 lat po mianowaniu go proboszczem w Łubnianach, ten sam kapłan co wtedy, ks. biskup Alfons Nossol mianował go Dziekanem Honorowym. Urząd proboszcza w parafii Łubniany spełniał ks. Karol Łysy do chwili swojej śmierci 2 czerwca 2003 r. Jego imieniem nazwano jedną z ulic w Łubnianach.

 

                                                                       J. Moczko – Świerklanin