Patronowie ulic Ks. Klimas

Ksiądz Czesław Klimas (Ceslaus Klimas – Pfarrer) urodził się 11 czerwca 1865 r. w Poznaniu w rodzinie rzemieślniczej. Ojciec krawiec, rodem z opolskiego Krasiejowa (wtedy Krascheow) koło Ozimka (wtedy Malapane), nie szczędził na naukę syna, zdolnego i bystrego. Po ukończeniu szkoły podstawowej w Poznaniu wysłał go do gimnazjum we Wrocławiu (niektóre źródła podają, że w Opolu). Tam też młody poznaniak o opolskich korzeniach podjął studia teologiczne w 1886 r. Miał wtedy 20 lat i jasno określony zamiar co do swej dalszej drogi życiowej.

            W mieście swych studiów – stolicy Dolnego Śląska, Wrocławiu otrzymał święcenia kapłańskie 23 czerwca 1890 r. Odtąd mianowany wikariuszem bywał nim do 1895 r. w różnych opolskich parafiach, sprawując też posługę kapłana domowego rodziny von Ballestremów. Trudno dociec, która z tych posług bardziej go zajmowała. W każdym razie ta „domowa” wywarła z pewnością znaczący wpływ na dalsze jego duszpasterzowanie, mocno upolitycznione.

            (Seniorem rodu Ballestremów był wtedy 60-cio letni hr. Franciszek Ksawery – majorus, czyli właściciel majoratu rudzkiego, obejmującego Rudę Śląską i okolice, od jakiegoś czasu właściwie koncernu przemysłowego. Majoratu, będącego w rozkwicie rozwojowym, dzięki fachowemu gospodarowaniu na nim hrabiego – potomka niemieckiej rodziny o włoskich korzeniach, której jeden z członków zdecydował się podjąć służbę na dworze weimarskim, a później służyć pod Fryderykiem Wielkim na śląskiej ziemi. Jego bezpośredni potomkowie również. Jednak nie przez te zasługi von Ballestremowie znaleźli się na majoracie, ale za sprawą koligacji rodzinnych – ożenek. Kolejni „majorusi” mniej lub bardziej udanie przyczyniali się do rozwoju tej ziemie, kiedyś nieco zapomnianym. Hrabia Franciszek Ksawery wyjątkowo udanie. Ballestremowie koncentrowali się przede wszystkim na przemysłowym rozwoju, tworząc potęgę przemysłową, jedną z największych na Górnym Śląsku – fabryki, osiedla mieszkaniowe, budynki użyteczności publicznej, infrastruktura: pierwsze wodociągi, elektryczne oświetlenie ulic, itd. Byli bardzo blisko kościoła. Wiele obiektów sakralnych ufundowali, także szkoły. W rodzinie były osoby duchowne. Hrabia Franciszek Ksawery zajmował się też działalnością polityczną. Był czołowym działaczem Katolickiej Partii „Centrum”. Z jej ramienia był posłem do Reichstagu w okresie od 1872 do 1906 r. Później z wyboru pełnił stanowisko przewodniczącego Reichstagu. Otrzymał tytuł Rzeczywistego Tajnego Radcy, a w końcu wszedł do grona Dziedzicznych Członków Pruskich Panów. Człowiek zabiegający na najwyższym forum krajowym o interesy Górnego Śląska i setek tysięcy jego mieszkańców, w dużym procencie robotników jego imperium przemysłowego.)

            Przy hr. von Ballestremie doskonale radzącym sobie zarówno na swych włościach, jak i w polityce najwyższego szczebla, młody wikary poznawał mechanizmy „rządzące światem”, z pierwszej ręki, trendy społeczno-gospodarcze i równocześnie tych, którzy mieli na nie wpływ. Gdy z kolei posługiwał na parafii, stykał się ze światem tych, którzy od wspomnianych trendów byli zależni, jego patrzenie na to wszystko było coraz bardziej jednoznaczne, pewnie chciał też w tych trendach brać udział.

            W 1895 r. ks. Czesław Klimas został mianowany proboszczem w Tarnowie Opolskim (wówczas Tarnau) z małym, starym kościółkiem parafialnym z połowy XVII wieku. Do parafii należały jeszcze Kosorowice (wtedy Grasen) i Walidrogi (wtedy Schulenburg). Tak Tarnów, jak i pozostałe wioski, wyraźnie rolnicze, ale bardzo blisko przemysłu wapienniczego stojące, z ludnością mieszaną, w większości jednak rodzimą. Prowadził pracę duszpasterską ze świadomością potrzeby budowy nowego kościoła. Zbierał środki. Było to trudne w małej parafii, mimo krajowej koniunktury. Ale udało mu się i w 1913 r. rozpoczęto. Była to właściwie rozbudowa, wielka rozbudowa, kościoła. W nowej bryle zachowano część starego kościoła – prezbiterium. W trakcie budowy wybuchła I Wojna Światowa i całkiem inne priorytety stały się ważne. Udało się w 1916 r. budowę zakończyć, w czasie gdy już za bardzo nie wierzono w szybką glorię zwycięstwa. Było coraz trudniej, a poległych na wojnie tarnowskich parafian przybywało.

Wojna się zakończyła, problemy nie zniknęły. Podział Śląska, a przy tym wykształcające się wrzenie narodowościowe, plebiscyt, choć pod obserwacją koalicyjnych państw wymagały jednak określenia się w tym obywatela, mieszkańca, parafianina śląskiego. Ksiądz Klimas w czasie plebiscytu na Górnym Śląsku, tak z pozycji probostwa, jak i szerzej, w różnych organizacjach społecznych i kulturalnych aktywnie działał na rzecz polskiej opcji, za przyłączeniem Śląska do Polski, wraz z Tarnowem. Plebiscyt okazał się jednak przegrany, a podziału Śląska dokonano po kolejnym Powstaniu Śląskim (III). Tarnów został po stronie niemieckiej, choć stosunkiem głosów 531 do 355 był za Polską, a ksiądz Klimas na swym probostwie nie zaprzestając swej działalności poza duszpasterskiej. Po 1922 r. wstąpił do Związku Polaków w Niemczech. Wystartował z listy Polskiej Partii Ludowej w wyborach na posła do Landtagu w Berlinie, udanie, na kadencję 1924 – 1928 r. W tym samym roku wszedł w skład Zarządu Głównego Harcerstwa Polskiego w Niemczech. W 1925 r. zaczął szefować Polsko – Katolickiemu Towarzystwu Szkolnemu na Śląsku Opolskim. W tym samym roku został radnym Sejmiku Opolskiego. Był założycielem, prezesem Spółdzielni „Rolnik”. Wspierał działalność Związku Akademików – Górnoślązaków „Silesia Superior”. Od 1926 r. do 1930 r. sprawował funkcję dyrektora Dzielnicy Śląskiej Związku Polaków w Niemczech. Minęło mu już wtedy 65 lat. Funkcjonowanie ks. Czesława Klimasa, tak szerokie, określało go w wielu przypadkach jako bardziej polityczne, niż duszpasterskie, co tym bardziej drażniło środowiska radykalizujące się i jednocześnie zdobywające coraz szersze poparcie społeczne, gdy w efekcie tego w 1933 r. nowy reżim zdobył władzę, wszystko co pro polskie znalazło się w niełasce i w świetle prawa stawało się nielegalne. Ksiądz Klimas Wyciszył się, inaczej nie uchodziło niemłodemu już duszpasterzowi, ale sympatie się nie zmieniły. Aparat bezpieczeństwa – gestapo miał go na uwadze. Ksiądz Klimas zmarł w marcu 1937 r. Został pochowany przy „swoim kościele” w Tarnowie Opolskim.

W opracowaniu książkowym „Polacy i sprawy polskie w kartotece opolskiego gestapo. Część II” str. 54 jest o nim: „Klimas, Pfarrer, Tarnau, Kr. Oppeln. Klimas ist bereits verstorben. Er war Mitglied fast in allen Organisationen der polnischen Minderheit, die auch Kränze auf sein Grab niederlegen. VA 13 249, VA 13 004, PA 13 075“. Co znaczy: Klimas – ksiądz z Tarnowa, powiat Opole. Już zmarł. Był członkiem prawie wszystkich organizacji mniejszości polskiej, która ciągle składa wieńce na jego grobie. VA – Volkstumakten (akta narodowościowe), PA – Politischeakten (akta polityczne). Podkreślenie dotyczy ważności akt.

Postać księdza Czesława Klimasa – działacza narodowego wielokrotnie upamiętniono, nadając ulicom jego imię, we Wrocławiu, Poznaniu, Zabrzu, Opolu, Brynicy (gmina Łubniany), a przede wszystkim w Tarnowie Opolskim, gdzie spędził 42 lata swego życie.

 

Źródła: Internet, Encyklopedia Powstań Śląskich, Polacy i sprawy polskie w kartotece opolskiego gestapo, wywiady środowiskowe.

 

                                                                       J. Moczko – Świerklanin

 

SDC10991.jpeg

 

              SDC10994.jpeg

 

SDC10997.jpeg

 

SDC11000.jpeg

 

klimas.jpeg

 

klimas2.jpeg