Chór Św. Cecylii cz. II

            O ile w przeciągu 1945 r. i następnym, sprawy bytowe i wyczekiwanie na to, co się jeszcze może wydarzyć były ewidentnie zasadniczą troską codziennego życia parafian, a kościół i wszystko co wokół niego niezmienną ostoją, o tyle później ta ostoja jawiła się dodatkowo jeszcze jako niezmienna w swych wartościach, a rzeczywistość poza nim siermiężna, smutna i wyzuta z wielu wartości. Nie było później też już tak, jak w 1945 r., że ci co zostali nie chcieli opuścić swoich stron, swojej parafii mimo ciągłych nagabywać i zachęceń. Było tak, że wielu chciało już wyjechać, a się nie dało, czasem komuś, było to już wydarzenie. Czasem był to ktoś kolejny z chóru. W tym pierwszym okresie powojennym kościół w Czarnowąsach to były dwa miejsca: kościół parafialny ledwo co uprzątnięty i po drugiej stronie Małej Panwi na Brodach w byłym Gasthausie „u Walka” (Walenty Niedworok). W obu miejscach nabożeństwa odprawiał ks. Mainka. Sporadycznie, ale jednak od święta, jakaś grupka z chóru, według tego podziału, zaśpiewała. Wtedy jeszcze śpiewało kilku „przedwojennych” chórzystów, jak Józef Slota, Wiktor Slota i wspomniany właśnie Walenty Niedworok (Valentin) i inni. W grudniu 1945 r. oddano most na Małej Panwi i zaczęła się stabilizacja życia kościelnego. Mijały miesiące. Podejmowano procesy ożywcze w nowej rzeczywistości powojennych relacji międzyludzkich czarnowąskiej społeczności coraz bardziej mieszanej, w różnych sferach.

            U Marcina Woźnicy i Wypichów, w wielkiej izbie, zbierali się starzy i nowi chórzyści na próbach. Tu też ćwiczyli i uczyli się grać muzykanci, czasem wspólnie, szczególnie przed Bożym Narodzeniem i odpustem. Wspólnie przerabiali repertuar chóru. Nie były to ciche „zajęcia”, li tylko rodzinne, chociaż poniekąd też, więc odpowiednie służby dyskretnie miały te zgromadzenia muzyczno-śpiewacze na oku. Co było całkiem oczywiste w tamtych czasach. Muzykanci towarzyszyli chórowi, a niektórzy również w nim czasem śpiewali, oprócz samego „starego Marcina” trzeba tu wymienić Karola Szymaindę (bas), Adolfa Hupasa (tenor), Franciszka Kernera (trąbka) i „Maxa” Jendrycę – świerklanina, który później dołączył, następnie młodszych: Alojzego Stasia, Joachima Odelgę, Leonarda Kołodzieja i Józefa Bartylę (ostatni dwaj śpiewali także w chórze) oraz najmłodszego Gerharda Wypicha. Młodzi założyli później zespół – orkiestrę licencjonowaną, która grała na weselach, zabawach, itd.

            Tymczasem w kościele wiele już zrobiono, odbudowano zniszczenia, w Świerkli wybudowano kościół, a sami świerklanie wraz z nim znaleźli się w parafii Brynickiej. Próby chóru wróciły do oratorium przy kościele parafialnym. Ksiądz Henryk Mainka miał jednak nadal wiele na głowie, a nie był już najmłodszy. Nie miało to zbytniego wpływu na życie chóru. Prowadzili go bowiem „fachowcy” z nim obyci: Stefan Klemens jako dyrygent – chórmistrz, jego syn Józef jako członek chóru, podobnie Gertruda – jego córka. Chór nabierał werwy. Z początku lat 50-tych była to znów całkiem doświadczona grupa z klasą muzyczną. Pierwsze zdjęcia chóru św. Cecylii z Czarnowąs przedstawia zasadniczą część tej grupy wraz z niektórymi muzykami: od lewej, rząd I: Karol Szymainda, Adolf Hupas, Stefan Klemens,  (?) Kondziela, Alojzy Staś, Józef Bartyla;  rząd II: (?) (?), Maria Niestrój, Marta Staś (Kubis), Alicja Dudek (Polok), Anna Kałuża, Helena Niedworok, (?) (?); rząd III: Elfryda Kurpierz (Raczek), Apolonia Waleska (Golombek), Maria Leja (Klemens), Erna Wypich (Bartyla), (?) (?); rząd IV: (?) (?), (?) (?), (?) (?), (?) (?), (?) (?); rząd V: (?) (?), (?) (?), (?) (?), Józef Klemens, (?) (?), Józef Leja.

chor_zdj 1.jpeg

            U progu lat 50-tych pojawiła się myśl powołania chóru dziecięcego, czy dziecięco-młodzieżowego, co także miało miejsce w okresie międzywojennym, a nawet już wojennym. Oprócz wspomnianego w pierwszej części, chóru dziewczęcego, czy szkolnego, w kościele się realizującego, prowadzonego przez Schobera istniał też późnej chór prowadzony przez wikarego ks. Johannesa Tenzlera (ostatni okres czasu wojennego) ok. 15 chłopców ze starszych klas. Ten „Knabenchor” ćwiczył i śpiewał na chórze kościelnym przy organach. Wspomina się, że śpiewali w nim np. Helmut Solorz, Roman Gallus (świerklanin), Leonard Kołodziej, Józef Bartyla, Staisch, Waleska i inni. Po wojnie niektórzy z nich znaleźli się w chórze św. Cecylii. Taki właśnie dziecięcy, czy dziecięco-młodzieżowy chór mieszany z początkiem lat 50-tych powstał i też miał próby i „występy” na chórze kościelnym, próby odbywały się po lekcjach szkolnych. Chórem opiekowała się i prowadziła go s. Pankracja (jadwiżanka), która też śpiewała w „dorosłym chórze” św. Cecylii. Słowem miał kto uświetnić w obym czasie uroczystości kościelne i okołokościelne w parafii czarnowąsy, ale wymagało to pracy i patronatu. Jeżeli przyjąć, że patronem był ks. Henryk Mainka, to z chwilą gdy po 7 latach banicji świerklanie zapragnęli wrócić do parafii czarnowąskiej, leciwy proboszcz miał by nadmiar obowiązków, więc stwierdził, że dobrze, niech tak będzie, ale potrzebuje do pomocy duszpasterskiej wikarego i tak się stało. Otrzymał do pomocy ks. Jana Rygola, który też potrafił się znaleźć od razu przy chórze. Kolejna fotografia jest właśnie z tego okresu (1956/1957 r.). Rząd I od lewej: Gertruda Klemens, Urszula Sowada, ks. Henryk Mainka, s. Pankracja (jadwiżanka), ks. Jan Rygol, Zofia Sowada, Lidia Moczko; rząd II: Apolonia Waleska (Golombek), Maria Bartyla (Jeger), Elfryda Kurpierz (Raczek), Alicja Dudek (Pollok),  Dorota Waldyra, Adela Gonsior (Warzecha), Dorota Sośnik (Starosta), Łucja Klemens, Helena Wypich (Niedworok); rząd III: Edyta Bartoszek (Kowol), Edeltrauda Knosala (Kotula), Maria Staś (Kubis), Edeltrauda Koziol (Birke), Anna Pietrek (Starosta), Gertruda Kołodziej, Teresa Waldyra, Adela Krawczyk (Kudlek), Maria Brzoza (Szymainda), Krystyna Długosz, Dorota Czaja, Maria Galus, p. Kafka Jadwiga – gospodyni; rząd IV: Monika Kurpierz (Poliwoda), Elżbieta Woźnica (Ledwig), Norbert Długosz, Józef Gonsior, Elżbieta Firlus (Iwa), Joachim Hyla, Jan Brzoza, Gerchard Leja, Jerzy Niedworok, Reinhold Kesler, Jerzy Długosz, Paweł Bartosz, Edeltrauda Knosala, Eryka Trafalczyk.

chor_zdj 2.jpeg

            Pierwsze lata wikarego ks. Rygola na czas, krótkiej z resztą, tolerancji władz względem Kościoła, ale to się skończyło z końcem lat 50-tych, znów znikła religia ze szkół i krzyże. Może dlatego nie dało się utrzymać zmiany pokoleniowej w dziecięcym chórze, co miało wpływ na jego dalsze istnienie, a może po prostu z tego powodu, że siostra Pankracja wyjechała do Niemiec i chór przestał istnieć. Niektóre starsze dziewczęta weszły w skład chóru „starszych” – św. Cecylii, jak choćby Monika Bartyla, Urszula Borosz, Edyta Bartoszek, Norbert Liborski, Elżbieta Woźnica, Monika Kurpierz i inni.

            Tymczasem w czarnowąskim chórze św. Cecylii też zaszły zmiany, nie tylko o skład chórzystów tu chodzi. Po odejściu Stefana Klemensa w 1956 r. pałeczkę dyrygencka przejęła jego córka Gertruda Klemens – długoletnia organistka w czarnowąskim kościele (później również w filialnym w Świerkli). Kierownictwo też leżało w rękach rodziny Klemensów jako zadanie podzielone od początku powojennych czasów. Gdy Stefan odszedł Gertrudzie temu podołać było by ciężko, więc całość obowiązków kierowniczych przejął w 1960 r. jej brat Józef.

            Chór uświetniał uroczystości kościelne, poszerzał swój repertuar, w przeciwieństwie do stanu osobowego, który w rotacji i ciągle powracającej tendencji emigracyjnej zmieniał się. Taka huśtawka towarzyszyła mu przez cały okres lat 60-tych. W 1964 r. dyrygentem i chórmistrzem został Karol Świerc – organista. Za niedługo ks. Rygola zastąpił nowy wikary ks. Czesław Kwiatkowski świeżo po święceniach. Świeży też duch nastał w kościele, parafii i chórze. On, młody, energiczny i chór na kolejnej fotografii. Od lewej, rząd I: Maria Niestrój, Maria Jeger, ks. Czesław Kwiatkowski, Karol Świerc – dyrygent, Aniela Waindok, Brygida Waindok (Sorówka), Magdalena Niestrój (Mróz), Gertruda Klemens; rząd II: (?) (?), Monika Bartyla (Czirnia), Apolonia Piechota (Lisoń), (?) (?), (?) (?), (?) (?), (?) (?), Martyna Waldyra, Urszula Borosch (Wocław); rząd III: Maria Gallus (Sośnik), Helena Świerc, Elżbieta Woźnica (Ledwig), Maria Klemens, (?) (?), (?) (?), Edyta Bartoszek (Kowol), Johanna Schubert (Kubis); rząd IV: Jerzy Kijowski, Manfred Woźnica, Józef Klemens, (?) (?), Eryk Woźnica, Marcin Świerc, Jerzy Klemens, Piotr Kesler, (?) (?), Gerhard Höhn, Amalia Kotula; rząd V: Stefan Kołodziej, Franciszek Smolarek, Karol Felger, Józef Bartyla, Oswald Firlus.

                                chor_na dole zdj 3.jpeg

            We wszystkich aspektach życie przy kościele, z kościołem i poniekąd poza nim, odczuwana była obecność księdza Czesława także w chórze, którego stan osobowy zwiększał się i który szerzej i dalej bywał widoczny, szczególnie w drugiej połowie lat 70-tych.

                                                                       J. Moczko – Świerklanin