Chór św. Cecylii (część III)

    Młody wikary ks. Czesław Kwiatkowski od pierwszych dni bytności w Czarnowąsach wartko i szeroko ujmował parafian swym duszpasterstwem, szczególnie młodzież. Rada parafialna, służby liturgiczne, kongregacja mariańska, itd. przybierały osobowo. Zaangażowanie w życie kościelne rosło. Podobnie miało się w filialnym kościele w Świerklach i w tamtejszej wspólnocie, która w różny sposób występowała zarazem z Czarnowąską. Chór św. Cecylii też przybierał w tym ożywieniu.

            Z pewnością dopingujące w drugiej połowie lat 60-tych były przygotowania do obchodów pięćdziesięciolecia kapłaństwa ks. proboszcza Henryka Mainki (1967 r.), podobnie jak późniejsze do obchodów 750-lecia Parafii Czarnowąskiej (1978 r.), a w przypadku Świerkli przygotowania do jubileuszu 25-lecia kościoła filialnego pod wezwaniem Niepokalanego Serca NMP. Jakieś znaczenie z pewnością miały zachodzące zmiany w kraju. Oto po okresie siermiężnej surowości lat 60-tych nastało gierkowskie ocieplenie (1970-1980 r.). Zdawało się, że na zawsze. Dynamiczny rozwój gospodarczy, motoryzacja, paszporty, więcej swobody, przekładające się na chęć do działania, występowania. Także w chórze. Tradycyjnie u siebie w kościele, ale też coraz częściej gdzieś dalej, np. wycieczkowo autokarem na pielgrzymkę np. do Krzeszowa, Wambierzyc, Barda (tu chór zaśpiewał podczas mszy św.), Częstochowy. Chór koncertował także w okolicy w pełnym składzie, albo małym jako schola, według tego, co wynikało z kalendarza liturgicznego i także poza tym – bywało że na prymicjach, ślubie kogoś z chóru, urodzinach np. ks. Czesława Kwiatkowskiego i Gertrudy Klemens, które wypadały w tym samym dniu.

            Bardzo udzieliła się parafianom mobilizacja podczas przygotowań do obchodów 750-lecia Parafii Czarnowąskiej Bożego Ciała z kościołem p.w. św. Norberta. W chórze przybyło sporo nowych głosów z samych Czarnowąs, ale zadziwiająco, mogło by się zdawać, dużo ze Świerkli. Nie było w tym jednak nic z przypadku. To był efekt wykształcania się nowego grona młodych, zachęconych aurą Festiwalu Piosenki Religijnej zaistniałego przy świerklańskim kościele z inspiracji wikarego ks. Jana Sytego. Pierwszy raz w 1974 r. (jubileusz kościoła i odpust) i jednocześnie szczęśliwego trafu, że w tym gronie była młodziutka Joanna Komor akurat kształcąca się muzycznie, która w tym czasie założyła młodzieżową scholę. Śpiewała też w chórze św. Cecylii razem z innymi świerklanami, którzy w całości stanowili u siebie chór świerklański, a Joanna była ich „dyrygentką” i „chórmistrzynią”.

            Chór św. Cecylii w tym czasie osiągnął swój rekordowy stan 70-io osobowy. Od 1976 r., po Karolu Świerc, pałeczkę dyrygencką dzierżył Jan Ludwig – utalentowany muzyk, chórmistrz, dyrygent w Filharmonii Opolskiej. Dyrygował rok. Po nim dyrygenturę przejął Tomasz Krzemiński – uczeń Ludwiga, korepetytor chóru Filharmonii Opolskiej. Tymczasem znów zaczęły się wyjazdy na stałe (wyjechali dyrygenci Świerc i Ludwig), bo się pogorszyło to, co się dopiero polepszyło, społecznie i gospodarczo. Po długiej chorobie zmarł ks. Henryk Mainka w 1977 r. Przygotowania do jubileuszu 750-lecia parafii dobiegały końca, podobnie jak remont kościoła. Chór trwał dalej jeszcze w wielkim składzie, doskonalił jubileuszowy program. Wypadło w Boże Ciało 1978 r. To było wielkie śpiewanie, wielkie tedeum… na tę okazję w kościele św. Norberta. Pamiętne. Zachowała się też fotografia z tej znamiennej chwili, a na niej „wielki chór” przed prezbiterium, wyraźnie widać osiowy podział chóru na lewą i prawą połowę.

chor_skanuj0006.jpeg       Lewa strona (soprany i tenory), Rząd I – Maria Knosała (Ś), Maria Brzoza (Szymainda), Anna Maria Ratuszny (Borosz), Barbara Glib, Teresa Pietrek (Ś), Gabriela Jończyk (Ś), Sylwia Pogrzeba (Ś), Elwira Moczko (Ś); Rząd II – Maria Slota, Joanna Schubert, Rita Gacka (Ś), Elwira Jendryca (Ś), (?) (?), Barbara Sowa (Ś), (?) (?), Brygida Waindok, Mariola Jenryca (Ś); Rząd III – Maria Klemens, Edyta Kowol, (?) (?), Martyna Waldyra, Edeltrauda Fautsch, Angela Waindok, Magdalena Niestrój, Anna Komor (Ś); Rząd IV – (?) (?), Stefan Kołodziej, Józef Bartyla, Oswald Fikus, Norbert Michalek, (?) (?), (?) (?), Rudolf Niestój, Zygmunt Moczko (Ś); Rząd V – (?) (?), Jan Czech, Heinrich Patrzek, (?) (?), (?) (?), (?) (?).

Prawa strona (alty i basy), Rząd I – Katarzyna Pogrzeba (Ś), Urszula Kałuża (Ś), Dorota Konieczko (Ś), Karina Moczko (Ś), Joanna Komor (Ś), (?) (?), Elżbieta Ledwig, Maria Gallus; Rząd II – Gabriela Pietrek (Ś), Beata Kornek (Ś), Irena Gallus (Ś), Maria Bartyla, (?) (?), Maria Kesler, Monika Czirnia, Rita Klemens, Gertruda Pietrek (Ś); Rząd III – Jan Pietrek (Ś), Waldemar Fronia (Ś), Joachim Borkowski, Alojzy Klemens, Joachim Kochanek, Manfred Wosnica; Rząd IV – (?) (?), Reinert Bartyla, Józef Klemens, Jerzy Pietrek, Jerzy Ratuszny, Reinchard Baron.

W tym samym roku na ojca świętego został wybrany Polak – kardynał Wojtyła. Wkrótce potem jako papież Jan Paweł II zapowiedział, że w następnym roku odwiedzi rodzinny kraj. Rozpoczęły się powszechne przygotowania do tego historycznego wydarzenia. Czarnowąski chór św. Cecylii wspólnie z opolskim Chórem Katedralnym i Chórem NMP kościoła „na górce” zaśpiewał podczas liturgii mszy św. „Na Wałach” Jasnej Góry w Częstochowie. Dyrygował Jan Ludwig. Wykonano wtedy fragmenty „mszy polskiej” J. Maklakiewicza oraz „Alleluja” G. H. Handla z oratorium „Mesjsz”. To były wielkie przeżycia, budujące. Całkiem odmienne od tych, wynikających z życia codziennego prostego obywatela. Świadka gospodarczego upadku, a za chwilę „stanu wojennego” (1981 – 1983 r.). Nie żeby jakaś hekatomba, ale smutek, zniechęcenie, ograniczenie, a u młodych żal, że się ociągali i nie zdecydowali się wyjechać jak inni. Chór śpiewał dalej, na Boże Ciało, Odpust, Boże Narodzenie, czy Wielkanoc, na odpuście w Świerkli. Ale wyszło tak, że nie obchodzono 50-ciolecia obchodzenia chóru. Pewnie była stosowna msza św. i to wszystko. W 1983 r. papież Jan Paweł II wyruszał w drugą pielgrzymkę do Polski. Znowu przygotowania. Chór św. Cecylii też się do wizyty sposobił. Ujęty w wielkim Zespole Chórów, Scholi i Orkiestr brał udział w nabożeństwie na Górze św. Anny, gdzie wykonano Nieszpory Misyjne.

Przy chórze powstał zespół młodzieżowy „Cantate Deo” – ewenement i piękna sprawa. Bywało, że występował z chórem. W pierwszym składzie byli: Bartylla Raimund, Bartylla Andreas i Marcin Świerc jako instrumentaliści oraz Brygida Iwa i Rudolf Niestrój – wokaliści. W drugim składzie Robert Gonsior, Rafał Gonsior, Piotr Klemens i Rudolf Niedworok.

Z upływem kolejnych paru lat członków chóru znacząco ubyło, głównie świerklan, których znów było kilku, tak jak kiedyś w latach 60-tych. Generalnie łagodzenie takich tendencji było zasługą ks. proboszcza Czesława Kwiatkowskiego, którego chórzyści uważali za szczególnego protektora chóru. Na bieżąco pomagał, zachęcał, chwalił, organizował. Pomagali Wikarzy, np. ks. Henryk Maicher, ks. Krystian Szeliga, później także inni. Powszechna w zespole była świadomość, że bez sprzyjającej atmosfery, akceptacji i współpracy proboszczów chór mógłby nie zachować ciągłości pokoleniowej, co było szczególnie ważne. W 1989 r. dotychczasowy, wieloletni „prezes” chóru św. Cecylii zrezygnował (krótko po tym wyjechał z rodziną do Niemiec). Na jego miejsce została wybrana Monika Czirnia (w chórze od 1951 r. Jej synowie Robert, Rafał i Tomasz wiele lat śpiewali w chórze. Dwóch wyjechało na zachód. Natomiast Tomasz ukończył studia wokalne i śpiewa zawodowo w Zespole Śpiewaków Miasta Katowice „Camerata Silesia”, czasem solowo koncertując). W międzyczasie nastąpiły zmiany ustrojowe w kraju. Ruch „turystyczny” w obydwie strony, z tym że jednak często zostawali na zachodzie. Przy okazji różnych świąt odwiedzali rodzinne strony i dołączali do chóru. W tej wolnościowej atmosferze chciało się sięgnąć dalej, a przy tym nadrobić to, co umknęło w przeszłości ks. Czesław Kwiatkowski z takim właśnie zapałem zabrał się do przygotowań 60-ciolecia obchodów chóru. Wydrukował specjalne zaproszenia, które zostały rozesłane także za granicę. Zlecił wykonanie specjalnej plakietki plastikowej. Uroczystość miała miejsce 27 listopada 1993 r. Msza św. w kościele parafialnym, podwieczorek w sali przy plebanii, akademia i występy chóru w sali w Czarnowąsach przy ul. Wolności (prościej rzecz ujmując „u Walka” na Brodach). Podczas uroczystości zaśpiewano wpierw „Gaude Mater Polonia”. Byli goście z Niemiec. W ramach tych obchodów jubileuszowych chór odwiedził Warszawę, gdzie zaśpiewał w najstarszym warszawskim kościele pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela. Nad wszystkim czuwał ks. Czesław Kwiatkowski. Autokar użyczyła „Elektrownia Opole”.

Chór znów miał większą obsadę. Próby nadal odbywały się raz w tygodniu w oratorium. Czasem w dwóch grupach głosowych. Wtedy jedną prowadził Tomasz Krzemiński, a drugą młodziutki Henryk Starosta, który też w chórze śpiewał. Często akompaniował. Zasadniczo był organistą kościelnym od 1991 r., młody, energiczny, udzielny. Repertuar uzupełniony o utwory wielkich klasyków chór zaprezentował w kościele franciszkanów na corocznym Ekumenicznym Koncercie Kolend, inaczej Ekumenicznym Wieczorze Kolend.

W 1997 r., przy „Faschingen” Stefan Kołodziej – senior chóru, wyszedł z propozycją utworzenia zespołu bardziej folklorystycznego, ludowego. Wpierw sformowano coś na wzór scholi z niektórych chórzystek i paru nowych adeptek, a później zarejestrowano w GOK Dobrzeń Wielki jako zespół Cantate. Prowadzenia grupy podjął się Henryk Starosta. Zespołowi Dobrze Szło. Występował w okolicy, ubogacając świąteczne imprezy, stając w prezentacjach konkursowych. (Później w 2002 r. dobrze wypadł na XI Festiwalu Chórów i Zespołów Śpiewaczych Mniejszości Niemieckiej z Gminy Dobrzeń Wielki. Gdy w 2003 r. Starosta zrezygnował, zespół pod swoją opiekę przejęła Ewa Krawczyk. Obecnie prowadzi go Igor Griszczenko. Próby odbywają się raz w tygodniu w świetlicy OSP Czarnowąsy.)

W tym samym 1997 r. swą pracę duszpasterską w Czarnowąsach zakończył ks. Czesław Kwiatkowski. Trudne rozstanie. Nowym proboszczem ks. Jan Kołodenny. W chórze bez zmian. W kraju przełom tysiącleci. Proboszczem w Czarnowąsach zostaje ks. Marek Wieczorek, który z innymi wikarymi kontynuuje opiekę nad chórem. Z jego członkami udaje się w pielgrzymkę do Krakowa, Łagiewnik, Zakopanego. Zaczęły się przygotowywania do kolejnego jubileuszu. Znów intensywne próby. Tak jak przedtem wikarzy ks. Wcisło, czy ks. Augustyniak, tak teraz ks. Adrian Jańczak ujęty był chórem. Śpiewał w nim, a jak trzeba było akompaniował, zagrał na organach. Kolejny jubileusz – 70-lecie chóru. Obchodzono je 24 listopada 2002 r. Wpierw msza św., a później spotkanie w restauracji „Pod Lasem” w Dobrzeniu Wielkim. Z tego okresu kolejne zdjęcie zrobione podczas Świąt Bożego Narodzenia. chor_skanuj0030.jpegNa pierwszym planie wikary ks. Adrian Jańczak i ks. proboszcz Marek Wieczorek. Rząd I: Gabriela Kornek, Anna Ratuszny, Gizela Czok, Aniela Waindok, Brygida Sorówka, Renata Wilk, Amalia Kotula, Marta Patrzek; Rząd II – Jadwiga Krzemińska, Anna Sorówka, Małgorzata Kaps, Urszula Wocław, Maria Jurczyszyn, Edyta Kowol, Monika Czirnia; Rząd III – Marian Kokot, Jan Czech, Stefan Kołodziej, Ferdynand Jastrzyk, Łukasz Niedworok, Tomasz Krzemińśki (dyrygent); Rząd IV – Andrzej Waindok, Rudolf Niestrój, Józef Skowronek, Gerhard Wiesala, Tomasz Czirnia, Henryk Starosta. Jest tak, że jakaś część chórzystów św. Cecylii nie znalazła się na zdjęciach, ani w opisach, więc wypada ich z nazwiska wymienić, są to: z Czarnowąs – Waldemar Michalek, Gabriela Gonsior, Robert Gonsior, Maria Cebula (Kaszubski), Elżbieta Światała, Emilia Jabłońska (Wiencek), Ilona Wencel, Maria Kornek, Krzysztof Świerc, Krystyna Wystub (Mróz), Edward Felger, Łukasz Niestrój, Grzegorz Rippel, Irena Weber (Michalek); ze Świerkli – Godbryd Komor, Krystyna Rippel, Paweł Wicher, Marianna Knosala (Moczko).

Kolejny rok 2003 zaczął się od udziału chóru w Ekumenicznym Koncercie Kolęd „u Franciszkanów” w Opolu (chóry różnych wyznań), a później wplecione w liturgiczny kalendarz śpiewanie z okazji 775-lecia klasztoru i kościoła parafialnego, 315-lecie kościoła św. Anny. Między tym tradycyjnie występ w filii czarnowąskiej – kościele p.w. NSNMP w Świerkli z okazji odpustu, itd. Chór w pełnym składzie występował też na uroczystościach 100-lecia miejscowej OSP. W mniejszym składzie co roku śpiewa dla niej na św. Floriana.

W 2004 r. po wielu latach dyrygentury, prawie 27, zakończył „przygodę” z chórem św. Cecylii Tomasz Krzemiński. Nowym chórmistrzem – dyrygentem została Ludmiła Wocial-Zalewska – „wykładowca” w PSM w Opolu i dyrygent chóru przy kościele p.w. bł. Czesława w Opolu. Zrazu pojawił się przy niej asystent młodziutki Łukasz Niedworok, wtedy już organista kościelny, który jakiś czas zostawał przy poprzedniku Henryku Staroście, aż ten w 2004 r. zrezygnował. Łukasz wcześniej śpiewał w chórze św. Cecylii. W tym samym roku pracę duszpasterską w Czarnowąsach zakończył ks. Marek Wieczorek. Następnym proboszczem został ks. dr Piotr Pierończyk.

W następnym roku układało się wedle kalendarza. Chór był też na Przeglądzie Chórów Parafialnych w Opolu. Wszystko przysłoniła jednak sierpniowa tragedia – w nocy z 19 na 20 doszczętnie spłonął kościół św. Anny. Trochę trwało, zanim parafianie się z tego otrząsnęli. Chór św. Cecylii zaśpiewał na uroczystościach wmurowania kamienia węgielnego w 2006 r. Później też wziął udział w Ogólnopolskim Konkursie Kolęd i Pastorałek i na podobnej imprezie o zasięgu lokalnym. W 2007 r. pamiętne wydarzenie – poświęcenie Kościoła św. Anny w Czarnowąsach. Biskup opolski Alfons Nossol – główny celebrant. Podniosła chwila, radosny występ św. Cecylii w pełnym składzie. Satysfakcja z faktu odbudowy powszechna, a słowa podzięki głównemu prowadzącemu odbudowę – ks. dr Piotrowi Pierończykowi w pełni oczywiste. Niewiele zwlekając zabrał się też za przebudowę ogrodzenie wokół św. Anny, a przy tym utrzymywał stabilną opiekę nad chórem. Podobnie wikarzy. Chór jako nie do końca koncertowy więcej widziany był w swym kościele i w całej sferze przykościelnej. Chór w dalszym ciągu brał udział w co niektórych uroczystych, cyklicznych spotkaniach zespołów chóralnych. Tuż przed jubileuszem 80-lecia wziął udział w kolejnej „Cecyliadzie” u „bł. Czesława w Opolu”. Połączyła ona 7 chórów, które dały „Koncert na 150 serc” – jak pisały gazety. Obok chóru św. Cecylii były to: Hiacyntus, Opolski Chór Kameralny, Chór Katedry Opolskiej, Laudate Dominum, Cantabile, Chór z Suchego Boru, Orkiestra PSM w Opolu, uroczystości przewodniczył duszpasterz muzyków kościelnych ks. Grzegorz Poźniak.

Seniorami stażowymi w chórze są Maria Czirnia, Edyta Kowol i Stefan Kołodziej. Patrząc wedle perspektywy czasowej łatwo zauważyć w chórze poczucie pewnej wspólnoty, poniekąd nawet rodzinnej, choćby z tego względu, że śpiewają w nim też członkowie jednej rodziny trzech pokoleń. Było też tak, że młodzi poznali się w chórze i już bez siebie żyć nie mogli – pobrali się, a chór im śpiewał.

W bieżącym roku 2013 czarnowąski chór zdążył już wziąć udział w styczniowym Ekumenicznym Koncercie Kolend w kościele śśw. Piotra i Pawła w Opolu.

(Termin „Chór” w czarnowąskiej historii ma też wielowiekowe umocowanie, choć nie tak samo znaczące. W przeniesionym do Czarnowąs (z Rybnika) w 1228 r. klasztorze Premonstratensów – konwent rzeński część lepiej urodzonych śnieżnobiałych sióstr stanowiła tzw. chór. Rolą tych wybranek była modlitwa, odmawianie brewiarza, nabożny śpiew, itd. Pozostałe siostry (mniejsza część) były robotnicami. Gdyby użyć dzisiejszej terminologii, to można by uznać, że pierwszą szefową chóru była pierwsza przeorysza Venceslava (Wacława) – córka księcia Kazimierza i Violi – księżniczki Bułgarskiej. Tak Venceslava jak i jej ojciec Kazimierz zostali pochowani w grobowcu „pod wierzą” kościoła klasztornego w Czarnowąsach, jak podają zapisy historyczne.

 

                                                                       J. Moczko – Świerklanin